Partia Kornela Morawieckiego chciała zarejestrować listę wyborczą. Na niej podpisy zmarłych osób

Partia Kornela Morawieckiego chciała zarejestrować listę wyborczą. Na niej podpisy zmarłych osób

Kornel Morawiecki
Kornel Morawiecki / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyżewski
Członkowie Wolnych i Solidarnych w poniedziałek chcieli zarejestrować swoją listę wyborczą. Niemal wszystkie widniejące na niej podpisy zostały zakwestionowane przez komisję. Okazało się, że część z nich należała do osób zmarłych.

Jak podaje portal tvn24.pl, w ostatnią sobotę kilku pełnomocników partii Wolni i Solidarni przyszło do siedziby komisji wyborczej w  ratuszu. – Komisja pracowała od 9 do 13, a państwo zgłosili się po 13 – powiedział Sławomir Ignaczak, członek komisji. – Stwierdziliśmy, że nie ma możliwości przyjęcia tego zgłoszenia. Przedstawiciel komitetu wtargnął do lokalu, odpychając jednego z członków komisji. Stwierdził, że w nim zostanie, bo ma takie prawo. Wezwaliśmy patrol – dodał. Funkcjonariusze przyjechali na miejsce i zrobili notatkę z interwencji.

Zakwestionowano 198 podpisów z 200

Przedstawiciele ugrupowania po raz kolejny pojawili się w ratuszu w poniedziałek. Przyszli tam z zamiarem rejestracji listy wyborczej, chociaż termin minął po północy. – Próbowali dokonać zgłoszenia jeszcze przed ósmą, ale z uwagi na braki formalne, czyli niewystarczającą liczbę podpisów nie we wszystkich okręgach, im się to udało. Do 12 w nocy nie byli w stanie uwzględnić wszystkich przewidzianych prawem formalności – podkreślił Ignaczak.

Z informacji przekazanych przez portal wynika, że komisja zakwestionowała aż 198 podpisów z 200. Kilkanaście z nich należało do nieżyjących osób, które zmarły w ciągu ostatnich dwóch lat. – To mogła być lista podpisów zebranych w wyborach parlamentarnych – powiedział informator tvn24.pl.

Oświadczenie partii

Na stronie ugrupowania pojawił się komunikat w tej sprawie. „Z sieci i z przecieków z Komisji Wyborczej dowiadujemy się, że na niektórych listach poparcia dla Komitetu Wyborczego Wolni i Solidarni w Warszawie zgłoszonych przez upoważnionych przedstawicieli były dane osób zmarłych. Nie wiemy czy to prowokacja, czy to niedopatrzenie, nie do zweryfikowania dla nas, bo listy poparcia dla struktury, którą buduje się w trakcie wyborów, przynoszą różni ludzie” – czytamy w oświadczeniu.

W następnym komunikacie podkreślono, że Kornel Morawiecki unieważnił pełnomocnictwa 11 osób „z powodu zaniechań bądź szkodliwych działań w procesie tworzenia i rejestracji list partii Wolni i Solidarni w .

Czytaj także:
Popularny wokalista disco polo wystartuje w wyborach samorządowych

Czytaj także

 17

Czytaj także