„Ciężko mi przywyknąć, że kobiety mogą być inteligentne”. Kandydat PiS tłumaczy i przeprasza

„Ciężko mi przywyknąć, że kobiety mogą być inteligentne”. Kandydat PiS tłumaczy i przeprasza

O młodym kandydacie na radnego Hrubieszowa cała Polska mogła usłyszeć za sprawą niewybrednego „żartu”. Tak przynajmniej o swoim komentarzu pisze w mediach społecznościowych sam Adrian Bodejko. Przyznaje, że rozpętana jednym zdaniem sytuacja, jest dla niego „wielką nauczką życiową”.

„Ciężko mi przywyknąć do tego, że kobiety są mogą być inteligentne. Jednak trzy lata studiowałem administrację” – to właśnie to jedno zdanie wzbudziło tak wielkie poruszenie wśród internautów. Popierany przez PiS kandydat na radnego Hrubieszowa błyskawicznie stał się rozpoznawalna postacią, jednak chyba nie na takiej rozpoznawalności mu zależało. Jak przyznaje, za sprawą swoich słów spotkał się z ogromnym hejtem. Postanowił odnieść się do sprawy w publicznym wpisie na swoim profilu na Facebooku.

Co jest kłamstwem?

Bodejko już na samym początku zaznacza, że krążący w internecie post jest „kłamstwem”. Już w następnym zdaniu pisze jednak, że „jest to wyrwany z kontekstu żart”. Ów „dowcip” miał pojawić się na konwersacji „Hajs zabawa wydział prawa” założonym przez studentów pierwszego roku wydziału prawa i administracji. Co więc jest kłamstwem, a co dowcipem? Tego z wyjaśnień Bodejki się dowiadujemy.

Bodejko: Zawsze szanowałem kobiety

W dalszej części obszernego wpisu młody polityk przekonuje, że „zawsze szanował kobiety”, bo to kobiety go wychowały i ukształtowały. Dziękuje też swoim babciom. „Żadna z moich znajomych i przyjaciółek z administracji i większa część znajomych z prawa nie poczuły się urażone, bo wiedzą, że to był żart” – pisze dalej. Podkreśla, że była to wypowiedź na prywatnej konwersacji (czyli jednak nie kłamstwo? – red.), i że popełnił błąd, „bo są ludzie, którzy uwielbiają niszczyć drugiego człowieka.

Bodejko: Mam dziewczynę

„Nie pozwolę na hejt w stosunku do mojej dziewczyny, którą potrafią w wiadomościach do mnie wyzywać od suk na łańcuchu i idiotek, która ze mną wytrzymuje (no już trzy lata wiec chyba nie jest tak źle)” – pisze dalej. „Jeżeli ktoś się poczuł urażony – przepraszam. Mam wielką nauczkę życiową” – dodaje pod koniec. „Jest to mój pierwszy i ostatni post na ten temat” – zapewnia. Cały wpis zamieszczamy poniżej.

Czytaj także:
Błąd ortograficzny na plakacie kandydata PiS do Rady Warszawy

Czytaj także

 6
  • Ciekawe. Moja wypowiedz, ze kazda plec (kobieta, mezczyzna) sama dla siebie jest brakiem, zostala przez heterofobow skasowana. Jawna dyskryminacja i glupota. Wspanialy nowy swiat?
    •  
      biedaczek mysli nie ta "glowa""
      cha cha cha cha kwa
      • Nie dziwcie się chłopakowi w pisie takich nie ma
        • Ciężko, Panie kandydacie, to jest nosić worki z cementem. Natomiast przywyknąć do czegoś jest trudno. Niech Pan przywyknie do tego słowa: "trudno". Może być Panu trudno, bo nie robi Pan wrażenia człowieka inteligentnego.
          • Treść została usunięta