Jaki: Publiczne krytykowanie mnie przez kolegów z obozu prawicy jest bardzo nie w porządku

Jaki: Publiczne krytykowanie mnie przez kolegów z obozu prawicy jest bardzo nie w porządku

Patryk Jaki
Patryk Jaki / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyżewski
Patryk Jaki opowiedział w rozmowie z portalem wPolityce.pl o prowadzonej przez siebie kampanii w stolicy oraz  o krytyce, która spadła na niego po przegranych wyborach.

W rozmowie z portalem wPolityce Patryk Jaki powiedział, że „publiczne krytykowanie go przez kolegów z obozu prawicy jest bardzo nie w porządku”. – Myślę, że tu powinna nastąpić jakaś refleksja. Co to znaczy, że ktoś nie inwestował w Warszawę? Czy to oznacza, że zarzuca nam się, że cokolwiek robiliśmy? Gdybyśmy nic nie zrobili i nic nie zainwestowali, to zarzucano by nam, że przez bezczynność przegraliśmy – stwierdził Patryk Jaki w rozmowie z wPolityce.pl. Odnosząc się do porażki Patryka Jakiego w wyborach na prezydenta stolicy, wicemarszałek Senatu przyznał, że przestrzegał kolegów, żeby zbytnio nie inwestować w Warszawę medialnie i politycznie, bo to będzie na końcu miało gorzki smak. – Jest też taka teza, którą rozsiewają nasi, tzw. analitycy, czyli Adam i prof. Paruch, z której wynika, iż nasza kampania była aż taka dobra, że elektorat liberalny się przestraszył i ruszył do wyborów głosować – dodał Patryk Jaki.

„Zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy, by zbliżyć się także do centrum”

W ocenie polityka „prawda jest taka, że jeżeli weźmie się pod uwagę twarde dane, to tezy pana Bielana i prof. Parucha nie wytrzymują konfrontacji z rzeczywistością, ponieważ Warszawa była dopiero na siódmym miejscu jeśli chodzi o wzrost frekwencji”. – Wyższa frekwencja była choćby w Poznaniu, czy Bydgoszczy, gdzie kampanii nie prowadzono tam w podobnym stylu jak w Warszawie. Patryk Jaki nie startował na prezydenta tych miast. Wysoka frekwencja pojawiła się we wszystkich miastach, a nie tylko w  – tłumaczył szef komisji weryfikacyjnej.

– Wiedząc, że spotkam się z takimi zarzutami i mając świadomość, że  w Warszawie nigdy nie przekroczyło 30 proc. poparcia, szukałem takich rozwiązań, które będą pragmatyczne. Moja kampania była chyba jedyną w Polsce, w której postawiono na nowoczesne technologie. Chciałem odwrócić ten fałszywy trend, z którego wynika, że taka kampania może być jedynie domeną Koalicji Obywatelskiej. W tym obszarze, ani Rafał , ani nikt z jego otoczenia nie był w stanie że mną podjąć dyskusji. Idea „smart city” była im zupełnie obca. Staraliśmy się także rozszerzać nasze poparcie na środowiska lewicowe. Za to byliśmy krytykowani także przez prawicę. Opowiadanie o rzekomo „prawicowej” kampanii było tez nieprawdziwe. Zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy, by zbliżyć się także do centrum – często kosztem krytyki po prawej stronie. Jeśli jedna spojrzy się na liczby, to właśnie ta taktyka przyniosła skutek – powiedział Patryk Jaki w rozmowie z wPolityce.pl.

Wyniki wyborów w Warszawie

Z oficjalnych danych Państwowej Komisji Wyborczej wynika, że Rafał uzyskał 56,67 proc. głosów w wyborach prezydenta Warszawy. Jego główny rywal – Patryk , który kandydował z ramienia Zjednoczonej Prawicy uzyskał 28,53 proc. głosów. Oznacza to, że w stolicy wybory zakończyły się na pierwszej turze.

Czytaj także

 3
  •  
    @Bolkos ale wziales na duupe w wyborach na Dolnym Slasku!!! Ha ha ha! To tylko dzieki tobie i tej kreciej robocie!
    •  
      te z wroclawia potomku hitlera albo ukrainca spadaj na drzewo , ,ujem gruszki stracac
      • Warszagnioty wybraly poganskiego pariasa ktory ma glupia zona. Prawdziwych Warszawiakow juz nie ma. Wymordowal ich Hitler i Stalin. Biedna Warszawo