Jest podejrzany o 92 przestępstwa, siedzi w areszcie. Został wybrany na wójta

Jest podejrzany o 92 przestępstwa, siedzi w areszcie. Został wybrany na wójta

Areszt
Areszt / Źródło: Fotolia / alswart
Zbigniew W., który podejrzany jest o popełnienie 92 przestępstw i od pięciu miesięcy przebywa w tymczasowym areszcie, zdobył 72,4 proc. głosów w wyborach na wójta gminy Daszyna. Mógł startować w wyborach, ponieważ nie usłyszał jeszcze prawomocnego wyroku.

Dotychczasowy wójt, podejrzany o wyłudzanie dotacji, był jedynym kandydatem w gminie Daszyna w woj. łódzkim. W minionym tygodniu zrezygnował jego kontrkandydat Tadeusz Dymny. Oznacza to, że mieszkańcy głosowali w tzw. plebiscycie, oddając głosy na "tak" lub "nie" na Zbigniewa W. Startującego z Komitetu Wyborczego Wyborców Nasza Mała Ojczyzna wójta poparło 72,4 proc. głosujących (740 osób), a przeciw jego kandydaturze głosowało 27,6 proc. (281 osób).

Zbigniew W. jest podejrzanyo popełnienie 92 przestępstw w tym m.in. milionowe wyłudzenia w latach 2013-2017 z dopłat do działalności rolniczej w ramach dopłat bezpośrednich czy kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą. Obecnie wójt przebywa w areszcie tymczasowym, gdzie oczekuje na zakończenie śledztwa. Pod jego nieobecność gminą zarządzał dotychczasowy zastępca Mariusz Gralewski. Mimo tego, Zbigniew W. wystartował w  i ubiegał się o reelekcję. Jest to zgodne z prawem, ponieważ do tej pory w jego sprawie nie zapadł prawomocny wyrok.

Areszt wójta został przedłużony do 16 listopada. Prokuratura nie skierowała jeszcze do sądu aktu oskarżenia. Mężczyzna będzie mógł sprawować urząd do czasu wydania prawomocnego wyroku sadowego.

Jak podaje Polsat News, to nie pierwsze problemy wójta gminy Daszyna z prawem. W 2010 Zbigniew W. był już skazany za nielegalne polowanie na dziki. Wojewoda wygasiła jego mandat. Mimo tych perturbacji, w 2014 roku ponownie zwyciężył w głosowaniu mieszkańców gminy.

Czytaj także:
NA ŻYWO: Wyniki II tury wyborów samorządowych 2018

Czytaj także

 1
  •  
    No jak miał nie wygrać, jak wszystkie więzienia i wszyscy aresztanci głosowali na "kolegów" z PO :)