Tunezyjczyk z Ełku: Ja płaczę właśnie dla niego, że ktoś umarł. Ja nigdy nie chciałem, żeby ktoś zabić

Tunezyjczyk z Ełku: Ja płaczę właśnie dla niego, że ktoś umarł. Ja nigdy nie chciałem, żeby ktoś zabić

Oskarżony o zabójstwo w Ełku
Oskarżony o zabójstwo w Ełku Źródło:Newspix.pl / BOGDAN HRYWNIAK
Główny oskarżony o zabicie w sylwestra 21-letniego Polaka tłumaczył swoje postępowanie. Przekonywał, że działał w strachu i nie panował nad odruchami.

Obywatel Tunezji, który w noc sylwestrową śmiertelnie ugodził nożem 21-letniego Daniela z Ełku, twierdzi, że jest zszokowany przebiegiem zdarzeń. Prowadzony przez sądowe korytarze, tłumaczył się przed kamerą Polsat News. Przytaczamy jego wypowiedź w niezmienionej formie. – Broniłem się, ja brałem tego noża w strachu. Takiej nawet jak była reakcja nie pamiętam. Nawet nie wiedziałem jak mu uderzyłem – mówił Tunezyjczyk. – A ja płaczę właśnie dla niego, że ktoś umarł. W szoku jestem, że ktoś umarł. Ja nigdy nie chciałem, żeby ktoś zabić – przekonywał łamiącym się głosem.

4 zatrzymanych

Drugiemu mężczyźnie z baru Prince Kebab w Ełku również postawiono zarzut zabójstwa. Według ustaleń śledczych obaj mężczyźni mieli wybiec z lokalu za Polakiem, który ukradł dwie butelki napoju gazowanego. Po krótkiej szarpaninie, w trakcie której zadane zostały szybkie ciosy nożem, wrócili do swojej restauracji. W związku z tą sprawą aresztowano jeszcze dwóch innych pracowników baru, których jednak wypuszczono we wtorek.

Zamieszki w Ełku

W niedzielę 1 stycznia młodzi mieszkańcy Ełku zbierali się przed lokalem, w którym doszło do tragedii. Z upływem czasu rosnący tłum stawał się coraz bardziej agresywny. W stronę restauracji poleciały ciężkie przedmioty, wykrzykiwano rasistowskie hasła. Doszło też do starć z policją, funkcjonariusze użyli gazu łzawiącego. 28 osób usłyszało zarzuty udziału w zbiegowisku.

Czytaj też:
Więcej informacji na temat zabójstwa w Ełku. „Zabity był przestępcą” i „ciapaku na kolana”
Źródło: Polsat News