Spędził 52 godziny na mrozie, bo wpadł do studni. Znalazł go sąsiad

Spędził 52 godziny na mrozie, bo wpadł do studni. Znalazł go sąsiad

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / Nikitriy89
O wielkim szczęściu może mówić pewien mieszkaniec Serbii, który spędził dwa i pół dnia na -20 stopniowym mrozie. Mężczyznę udało się uratować - podaje BBC.

Jezdimir Milic wyszedł z domu w piątek rano, aby zrobić zakupy przed prawosławnymi świętami Bożego Narodzenia. Nie wrócił jednak do domu. Został znaleziony 52 godziny później. Okazało się, że mężczyzna wpadł do studni i nie mógł się z niej wydostać. Znaleziono go w stanie hipotermii, ponieważ temperatura powietrza wynosiła wtedy około -20 st. C.

Wyziębionego mężczyznę znalazł jego sąsiad Goran Markovic, który relacjonował, że Jezdimir Milic wpadł do studni o głębokości ok. 5 metrów. Jak podaje BBC, Markovic zauważył najpierw torbę z zakupami, która leżała przy studni. – Podszedłem bliżej do miejsca, gdzie leżała torba, w której znajdowała się butelka czerwonego wina kilka butelek piwa i trochę mąki kukurydzianej – opowiadał. – Potem usłyszałem jakieś krzyki i zajrzałem do studni. Zauważyłem, że na dole ktoś siedzi – dodał. Na miejsce wezwał służby. Dzięki strażakom udało się wydostać mężczyznę ze studni.

Mróz w Europie

BBC podkreśla, że mroźny front znalazł się nad znaczną częścią Europy. Z powodu niskich temperatur wiele osób zmarło z wychłodzenia. W Grecji, Turcji i we Włoszech z powodu mrozu m.in. zamykano szkoły.

 5
  • E tam IP
    Ale co ma do tego te -20 stopni? Przecież był w studni 5 metrów poniżej i wypadało by powiedzieć jak była tam temperatura bo przecież to znacznie poniżej poziomu zamarzania gruntu więc mogło być +5 albo nawet +10 ale nie sensacyjne -20 bo te brzmi lepiej czy tylko aby na pewno wszyscy są tacy głupi aby to wszytko łykać co nabazgrzą dziennikarze?
    • Jooma IP
      Dzieki Bogu za globalne ociepleni. Inaczej by facet uswierknol.
      • czytelnik IP
        Fajne zakupy na święta, butelka czerwonego wina kilka butelek piwa i trochę mąki kukurydzianej.

        Czytaj także