Wegance protestującej przeciwko krowim dzwonkom odmówiono szwajcarskiego paszportu. „Bo była irytująca”

Wegance protestującej przeciwko krowim dzwonkom odmówiono szwajcarskiego paszportu. „Bo była irytująca”

Krowa
Krowa / Źródło: Wikimedia Commons / Daniel Schwen
Kobieta, która zasłynęła protestem przeciwko krowim dzwonkom, już po raz drugi spotkała się z decyzją odmowną Szwajcarów. W uzasadnieniu podkreślano, że nie otrzyma obywatelstwa, ponieważ jest irytująca.

Holenderska aktywistka i radykalna weganka Nancy Holten od dłuższego czasu prowadzi kampanię, w której domaga się uwolnienia krów od ciężkich dzwonków. Nie podoba się to Szwajcarom, którzy odwołują się do tradycji i obyczajów. Kobiecie odmówiono już po raz drugi, właśnie ze względu na jej „irytujące” działania na rzecz krów. 42-latka protestuje też przeciwko wyścigom prosiąt.

Jako matka dzieci ze szwajcarskim obywatelstwem, 42-letnia weganka od dłuższego czasu starała się o paszport tego kraju także dla siebie. W swojej miejscowości nie cieszy się jednak sympatią szwajcarskich sąsiadów, którym podpadła ostrą walką o prawa zwierząt. – Krowi dzwonek wydaje hałas stu decybeli. To porównywalne z młotem pneumatycznym. My nie chcielibyśmy mieć czegoś takiego wiszącego nam przy uszach przekonuje w licznych wywiadach. – Zwierzęta noszą 5 kg przywiązanych do szyi. Powoduje to różne urazy – mówiła w rozmowie z gazetą „Daily Mail”.

W pierwszym podejściu w 2015 roku na naturalizację Holenderki przystały już lokalne władze. Pomysł odrzucili dopiero mieszkańcy, którzy większością 144 spośród 206 głosów zablokowali procedurę. W drugiej próbie również spotkała się z odrzuceniem. Jej ostatnią nadzieją są jeszcze regionalne władze - rząd kantonu Argowii. – Myślę, że byłam zbyt natarczywa i zbyt często mówiłam to co myślę – przyznaje kobieta. Jej słowa potwierdza wypowiedź Tanji Suter, przewodniczącej lokalnej Partii Ludowej Szwajcarii. – Wkurza nas i nie szanuje naszych tradycji – mówiła.

/ Źródło: The Independent
 14
  • Bonaparte IP
    Waltz kobieto
    • Wojtek IP
      I bardzo dobrze robią szwajcarzy! Lewactwo nie wpóścić, bo ono jak się rozsiądzie to gospodarzy wysyłają do przedpokoju. Teraz ta "holenderka " musi przestrzegać bardzo i poprawnie prawa Szwajcarii inaczej zrobi wypad....A o to przecież chodzi, o pokuj i spokój obywateli i ich dziedzictwo kulturowe. Brawo Eidgenossen!!!
      • smokospoko IP
        Te dzwonki to nie tylko tradycja. One umożliwiają orientacje młodszym zwierzętom i ułatwiają szukanie zagubionych.
        • ucho na torze IP
          Szwajcarskie obywatelstwo to nie bagatela !
          Nawet po 34 latach pobytu od 8 ! roku życia i 3 córkom obywatelstwa CH ,
          demokratycznie po sąsiedzku ich matce nie przepuszczą , bo oponuje !
          Tak doszli do własnego dobrobytu i tak przy k-dziwaczki poglądzie
          światowym nawet naszym finansowym chojrakom nie popuszczą !
          Niech żyje niepodległość umysłowa z wolnością słowa wbrew głupocie ziomkowskiej !
          Niech żyją krowy bez dzwonów !
          • Kolega Ignacy IP
            Dla mnie świadczy to że lewacy i muzułmanie niczym się nie różnią. Jedni i drudzy przyjeżdżają ponoć w "gości" i na dzień dobry próbują przemeblować świat miejscowym bo ponoć są oni zacofani i się nie znają.
            • kogut IP
              Treść została usunięta
              • chester IP
                Pewnie uzasadnieniem decyzji była choroba psychiczna.
                • jupik IP
                  Jak weganka to niech wraca na Wegę.
                  • O)))) IP
                    przecież to jest jakaś pożyteczna idiotka

                    Czytaj także