Pirat z sopockiego Monciaka zwolniony z zakładu psychiatrycznego. Prokuratura protestuje

Pirat z sopockiego Monciaka zwolniony z zakładu psychiatrycznego. Prokuratura protestuje

Sopot
Sopot / Źródło: Fotolia / olvisokolova
Prokuratura Generalna złożyła zażalenie na decyzję Sądu o zwolnieniu z zakładu psychiatrycznego pirata z sopockiego Monciaka.

Postanowieniem z 6 kwietnia 2017 roku Sąd Rejonowy w Sopocie zmienił stosowany wobec Michała L. środek zabezpieczający w postaci umieszczenia w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym. Mężczyzna w lipcu 2014 roku na Monciaku – głównym deptaku Sopotu, kierowanym przez siebie samochodem taranował pieszych. Pokrzywdzonych zostało 23 osoby.

Opierając się na opinii sądowo-psychiatrycznej Sąd Rejonowy w Sopocie orzekł wobec Michała L. środki zabezpieczające w postaci terapii polegającej na obowiązku stawiania się w poradni, udziału raz w tygodniu w psychoterapii, elektronicznej kontroli miejsca pobytu w systemie dozoru mobilnego oraz zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Jednocześnie Sąd podjął decyzję o bezzwłocznym zwolnieniu Michała L. z internacji w szpitalu psychiatrycznym.

Prokuratura decyzję Sądu Rejonowego w Sopocie oceniła jako „nietrafną”. Działając na polecenie Ministra Sprawiedliwości – Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry prokurator Prokuratury Okręgowej w Gdańsku zaskarżył tą decyzję do Sądu Okręgowego w Gdańsku.

Błędna ocena dowodów?

W zażaleniu prokurator wskazał, że Sąd I instancji nieprawidłowo ocenił dowód w postaci opinii sądowo-psychiatrycznej. Opinia ta zawiera bowiem sprzeczności i jest niejasna, a sposób rozumowania biegłych nosi cechy dowolności. Prokurator wskazał, że ocena badanego Michała L. oraz znane Sądowi okoliczności sprawy wskazują na potrzebę dalszego stosowania wobec niego środka zabezpieczającego w postaci umieszczenia w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym. Biegli nie wzięli tych okoliczności pod uwagę. Nie wypowiedzieli się również co do skuteczności stosowania wolnościowych środków zabezpieczających względem Michała L. Co istotne biegli pominęli przy tym najistotniejszą funkcję środków zabezpieczających, jaką jest funkcja prewencyjna, wyrażająca się w zapobieżeniu ponownego popełnienia przestępstwa.

W zażaleniu prokurator wskazał, że w tych okolicznościach Sąd I instancji był zobligowany do wezwania ponownie tych samych biegłych lub powołania innych, celem sporządzenia opinii uzupełniającej. Nie dopełniając tego obowiązku Sąd naruszył art. 201 kodeksu postępowania karnego, co miało istotny wpływ na treść wydanego orzeczenia.

Konieczna internacja w szpitalu

Prokurator wniósł o zmianę zaskarżonego postanowienia i orzeczenie o kontynuowaniu stosowania środka zabezpieczającego w postaci umieszczenia Michała L. w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym. Prokurator wniósł również o uzupełnienie przez Sąd opinii sądowo-psychiatrycznej.

W ocenie prokuratury nie ma żadnych wątpliwości, iż Michał L. jest osobą chorą psychicznie, która swoim zachowaniem dopuściła się czynu zabronionego o wysokiej społecznej szkodliwości i która wymaga opieki i leczenia. Istnieje przy tym wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przez niego ponownie czynu zabronionego o zbliżonej społecznej szkodliwości. Konieczne jest zatem stosowanie wobec Michała L. środka izolacyjnego w postaci zakładu psychiatrycznego. Najpełniej zabezpieczy on społeczeństwo przed możliwymi czynami zabronionymi sprawcy i zapewni Michałowi L. całodobową opiekę psychiatryczną.

Czytaj także

 4
  • P.io,tr. IP
    Gdyby w Anglii lub Francji ktos wjechał samochodem w tłum na takim molo i zranił aż 23 osoby to by go zastrzelili na miejscu jak psa albo- o ile by przeżył nie wyszedłby z pierdla do końca życia. Ale to by było w normalnym kraju. Tu, na tym padole po takim ataku terrorystycznym wychodzi się po prostu na wolność. Proszę więc redakcje np. TVN lub Polsatu, aby już nie pokazywały na żywo transmisji z ataku choćby na przykład na autokar Borussii, bo to wobec tego, co się u nas dzieje nie ma sensu.
    • J.M.K. IP
      I wy straszycie nas "islamskimi terrorystami"?