Niespotykane imiona tylko na Ukrainie

Niespotykane imiona tylko na Ukrainie

Masz problem z nadaniem dziecku niespotykanego imienia? Jedź na Ukrainę. Miejscowe prawo nie przewiduje w tej dziedzinie ograniczeń, toteż obok tradycyjnych imion coraz częściej pojawiają tu najwymyślniejsze wytwory wyobraźni.
Z opublikowanego w poniedziałek raportu ukraińskiego Ministerstwa Sprawiedliwości wynika, że chociaż prym nadal wiodą imiona z kalendarza, nierzadkie na Ukrainie są dziś imiona egzotyczne, a nawet wymyślone przez samych rodziców.

I tak obok Zofii, Darii oraz Romana i Hliba (Gleba) ukraińskie urzędy stanu cywilnego zarejestrowały w r. 2006 imię Czeresznia (Czereśnia), Caryca, Pryncesa (Księżniczka), Atlantyda, Madagaskar i Tajmer (od ang. timer).

Rodzice z obwodu zaporoskiego (wschodnia Ukraina), zapewne z miłości do informatyki, nadali swemu nowo narodzonemu synowi imię Serwer, a mieszkańcy obwodu donieckiego nazwali dziecko Kosmos.

"Ukraińskie prawodawstwo nie nakłada na rodziców żadnych ograniczeń w sprawie imion, w związku z czym mamy w naszym kraju nawet chłopca o imieniu Isus Chrystos (Jezus Chrystus)" - poinformowała rzeczniczka Ministerstwa Sprawiedliwości Lija Ilczenko.

Na pytanie o pochodzenie jej własnego, także nieczęsto spotykanego imienia, pani Lija odpowiedziała, że jest ono wynikiem roztargnienia jej ojca.

"Przed moim przyjściem na świat rodzice chcieli dać mi imię Wiktoria lub Liliana. Tato jednak był tak zdenerwowany, że zapomniał, co ustalili z mamą, i wybrał coś pośredniego" - powiedziała śmiejąc się rzeczniczka.

Ministerstwo Sprawiedliwości w Kijowie podkreśliło w poniedziałkowym komunikacie, że w ubiegłym roku, w odróżnieniu od roku 2005, ukraińscy rodzice nie nadawali swym dzieciom imion na cześć działaczy politycznych.

Po zwycięstwie pomarańczowej rewolucji, kiedy prezydentem kraju został Wiktor Juszczenko, wielu chłopców otrzymało właśnie jego imię.

Zwyczaj nadawania dzieciom imion związanych z polityką lub osiągnięciami gospodarczymi zapoczątkowali komuniści. W początkowym okresie istnienia Związku Radzieckiego można było spotkać ludzi o imieniu Lenina czy Wilen (od imienia, patronimikum i nazwiska przywódcy przewrotu bolszewickiego Włodzimierza Iljicza Lenina).

Zdarzały się w owych czasach także takie perełki jak Traktor i Traktoryna lub Dazdraperma (skrótowiec od rosyjskiego "Da Zdrawstwujet Pierwoje Maja", czyli Niech Żyje Pierwszy Maja).

I chociaż czasy komunizmu na Ukrainie poszły już w zapomnienie, komunistyczna mentalność, nakazująca niszczenie "starego" i tworzenie własnego "nowego", nadal żyje w świadomości wielu ludzi. Dotyczy to, jak widać, także imion.

Nie bądźmy zatem zdziwieni, jeśli któryś z zachwyconych zachodnim stylem życia obywateli Ukrainy nazwie kiedyś syna imieniem Merc (od mercedes), a córkę, na cześć telefonu komórkowego, Mobiła (od mobilnyj telefon, czyli komórka).

ab, pap

Czytaj także

 0