Wysadzili w powietrze bankomat. Dla odwrócenia uwagi, odpalili fajerwerki

Wysadzili w powietrze bankomat. Dla odwrócenia uwagi, odpalili fajerwerki

Stacja kolejowa Warszawa-Wawer
Stacja kolejowa Warszawa-Wawer / Źródło: Wikimedia Commons / Cezary Piwowarski
Do śmiałego aktu kradzieży doszło na warszawskim Wawrze. O 3 w nocy nieznani sprawcy zdetonowali ładunek wybuchowy, który pozwolił im dobrać się do kasetki z pieniędzmi z bankomatu.

– Informację o tym zdarzeniu otrzymaliśmy około 3.30 w nocy – potwierdził w rozmowie z Fakt24.pl aspirant Rafał Retmaniak z biura prasowego Komendy Stołecznej Policji. Zuchwała kradzież miała miejsce w Warszawie, w położonej na południowym-wschodzie dzielnicy Wawer. Obrabowany został bankomat wmurowany w ścianę pawilonów handlowych przy ulicy Kadetów 20. Na miejscu eksplozji w ścianie budynku zieje teraz wielka dziura. Jak poinformowała Komenda Stołeczna Policji, sprawcy najprawdopodobniej użyli substancji, która spowodowała rozszczelnienie bankomatu.

Policja cały czas poszukuje sprawców napadu i nie ujawnia, jak duża suma może znajdować się w zrabowanej przez nich metalowej kasetce. Na miejscu wybuchu trwają też prace kryminalnych, którzy zabezpieczają ślady, nagrania z kamer monitoringu oraz przesłuchują okolicznych mieszkańców. Z ich słów wynika, że przed detonacją ładunku wybuchowego złodzieje odpalili na pobliskim boisku szkolnym fajerwerki, w celu odwrócenia uwagi od huku wysadzanej ściany.

Czytaj także

 3
  •  
    Zaczelo sie i u nas. Teraz tylko czekac na akty terroru.
    • Ha ha
      • "Jak poinformowała Komenda Stołeczna Policji, sprawcy najprawdopodobniej użyli substancji, która spowodowała rozszczelnienie bankomatu."
        Mój boże! Jak oni na to wpadli! "Naszać" to chyba wszak jeszcze, a jakoby nie nasza, jakaś mondżejsza jurz policja...