35-latek zranił ludzi maczetą w Bolesławcu. Twierdzi, że nic nie pamięta, bo był pijany

35-latek zranił ludzi maczetą w Bolesławcu. Twierdzi, że nic nie pamięta, bo był pijany

Maczeta
Maczeta / Źródło: Fotolia / Markus Bormann
35-latek, który zaatakował ludzi maczetą w Bolesławcu, twierdzi, że nie pamięta zdarzenia z niedzieli, ponieważ... był pijany.

W Bolesławcu w niedzielę odbywał się festyn z okazji Święta Ceramiki i to właśnie podczas tego wydarzenia 35-letni mężczyzna zaatakował maczetą dwie osoby. Jak opisują media, 35-letni napastnik miał najpierw kazać wynosić się z Bolesławca 24 i 30-latkowi. Gdy ci go nie posłuchali, podszedł do nich z plecakiem i zaatakował maczetą, zadając im rany w okolicach głowy. Obydwaj poszkodowani trafili do szpitala, ale ich życiu nic nie zagraża.

Sprawca ataku został szybko ujęty przez policję i złożył wyjaśnienia. 35-latek przyznał się do winy, ale twierdzi, że nie pamięta dobrze zdarzenia ze względu na spożyty wcześniej alkohol. Grozi mu nawet 15 lat więzienia.

/ Źródło: x-news, Radio ZET, Policja,

Czytaj także

 2
  •  
    na zachodzie rp kielleckie ""klimaty????
    oj na psy schodzi ten kraj !
    •  
      Schlał się, obejrzał Wiadomości, wstał z kolan i poszedł w miasto wymierzać sprawiedliwość - a więc wszystko odbyło się po bożemu i z zachowaniem patriotycznych wartości. Dać mu medal!

      Czytaj także