Tydzień więzienia dla matki 9-latka. Nie zaszczepiła swojego syna

Tydzień więzienia dla matki 9-latka. Nie zaszczepiła swojego syna

Szczepienie
Szczepienie / Źródło: Fotolia / Microgen
Rebecca Bredow z Michigan skazana została na siedem dni więzienia, po tym, jak odmówiła wykonania nakazu sędziego i nie zaszczepiła swojego 9-letniego syna, powołując się na przekonania religijne – informuje „Washington Post”.

Według prawa stanu Michigan, rodzice mogą odmówić szczepienia swoich dzieci ze względu na przekonania, jednak Rebecca Bredow trafiła przed sąd za złamanie umowy z ojcem dziecka. Przed tym, jak się para rozstała się w 2008 roku, ustalili że jedynie odłożą szczepienia w czasie, ale nie zrezygnują z nich. Kobieta później zmieniła zdanie, a mężczyzna wciąż chciał przeprowadzić procedury.

W związku z tym sąd wydał nakaz zaszczepienia 9-latka. Kobieta jednak zlekceważyła, w związku z czym w środę skazana została za obrazę sądu na 7 dni więzienia. – Jestem wrażliwą matką, która troszczy się o swoje dzieci, ich zdrowie i samopoczucie. Jeżeli moje dziecko ma być zmuszone do szczepienia, to nie mogę tego zrobić – tłumaczyła Rebecca Bredow. Sędzia Karel McDonald, który zajmował się sprawą podkreślił, że „wie, iż kobieta bardzo kocha swoje dzieci”, jednak najwyraźniej „nie rozumie ona, że jej syn ma dwójkę rodziców i ojciec też ma tutaj jakieś prawa”. – Nie mogę podważać swojej wiary – podkreślała w odpowiedzi Bredow dodając, że jest przeciwna szczepieniom. – Chodzi o wybór. Jako matka mam prawo do wyboru – zaznaczała.

Kilka osób popierających Bredow zebrało się w środę przed sądem hrabstwa Oakland. Mieli oni ze sobą transparenty: „Stand with Rebecca” i „No Forced Shots”.

Czytaj także

 6
  •  
    Treść została usunięta
    • ...korporacyjny bandytyzm !!!!!!!!!!!!!...
      • Niby wolność, a przymus. Co to za wolność? Dotyczy to bardzo wielu krajów. Tym dziwniejsze, że wiele z nich dopuszcza wolność w kwestiach aborcji, eutanazji, zażywania narkotyków, a w jwestii szczepień już nie.
        • Z jednej strony szczepionki to dobrodziejstwo, z drugiej strony.... przestały być skuteczne, a ich ilość w jednorazowym podaniu, oraz skład, w których znajduje się zwierzęcy materiał genetyczny oraz trucizny (osłabiające szczepy zjadliwe) - czy naprawdę są tym, za co są uważane?
          Nie jestem przeciwnikiem szczepień, ale widzę, że coś jest nie tak - a szczególne przerażenie wywołał u mnie fakt, gdy zobaczyłem, ile szczepionek zaserwowano ledwie urodzonemu dziecku..... że po tym miało jeszcze siłę przeżyć.... miało zdrowie....

          Czytaj także