Rihanna i Kim Kardashian stają w obronie nastoletniej morderczyni. „System zawiódł”

Rihanna i Kim Kardashian stają w obronie nastoletniej morderczyni. „System zawiódł”

Cyntoia Brown
Cyntoia Brown
Cyntoia Brown w więzieniu przebywa od 2006 roku. Na wolność ma wyjść najwcześniej jako 60-letnia kobieta. Dlaczego wstawiły się za nią jedne z najbardziej wpływowych celebrytek USA?

Historię Cyntoi Brown można streścić właściwie w dwóch punktach. W wieku 16 lat zastrzeliła swojego oprawcę i od tamtej pory przebywa w więzieniu dla kobiet w Tennessee. Jako nastolatka nie zdążyła nawet zakosztować życia, narkotyzowana i wynajmowana na godziny przez swojego chłopaka – alfonsa nazywanego w okolicy „podrzynaczem gardeł”. Nie wytrzymała w kwietniu 2004 roku, kiedy trafiła do 43-letniego „klienta”.

Johnny Michael Alle oprócz seksu, lubił także bić i dusić swoje ofiary. Przestraszona Cyntoia Brown sięgnęła po jego własną broń i zabiła go na miejscu. Na swoje nieszczęście z miejsca zdarzenia zabrała także jego portfel. Prokurator zakwalifikował to zdarzenie jako napad z bronią w ręku, a sąd skazał 16-latkę jak dorosłą. Usłyszała wyrok 51 lat więzienia bez możliwości ubiegania się o przedterminowe zwolnienie. Co ciekawe, po kilku latach w stanie Tennessee zmieniło się prawo. Według dzisiejszych przepisów dziewczyna zostałaby potraktowana nie jako napastnik, lecz jako nastoletnia ofiara gwałciciela.

Sprawę Cyntoi Brown postanowili nagłośnić amerykańscy celebryci. Takie sławy jak Rihanna czy Kim Kardashian opisały smutną historię dziewczyny w mediach społecznościowych i promują ją pod hasztagiem #FREECYNTOIABROWN. Zwracają uwagę m.in. na pomyślny przebieg resocjalizacji osadzonej. Brown podczas 13 lat spędzonych do tej pory w więzieniu zdołała zdobyć wykształcenie. Prawnicy, którym do tej pory nie udało się wyciągnąć Cyntoi z więzienia, mówią o nowej nadziei. Liczą na to, że gubernator w końcu spojrzy przychylniej na jej sprawę.

Czytaj także

 0