Steven Seagal oskarżony o zgwałcenie nastoletniej aktorki w 1993 roku

Steven Seagal oskarżony o zgwałcenie nastoletniej aktorki w 1993 roku

Steven Seagal
Steven Seagal / Źródło: materiały promocyjne
Regina Simons, która pracowała w 1993 roku ze Stevenem Seagelem przy okazji kręcenia filmu „Na zabójczej ziemi”, oskarżyła aktora o gwałt.

18-letnia wówczas Regina Simons została zaproszona do domu Stevena Seagala na przyjęcie. Jak mówi, tuż po przybyciu na miejsce "zamarła", ponieważ okazało się, że w posiadłości nie ma nikogo oprócz Seagala i niej. Wówczas aktor miał ją zgwałcić. "Byłam całkowicie zaskoczona. Łzy ciekły mi po twarzy, to bardzo bolało. Był trzy razy większy ode mnie" – opowiada. Simons przyznała ponadto, że zwierzyła się z tego w tamtym czasie jedynie biskupowi, ale ze względu na swoją wiarę (jest mormonką) i obawę przed piętnem związanym z tym zdarzeniem, zgłosiła sprawę na policję dopiero miesiąc temu.

Pod koniec listopada, po wybuchu afery z Harveyem Weinsteinem, Steven Seagal został kilkanaście razy oskarżony o molestowanie seksualne. Jenny McCarthy mówiła, że w trakcie prywatnego przesłuchania do filmu „Under Siege 2” poprosił ją, aby się rozebrała. Rzecznik prasowy Seagala zaprzeczył tym doniesieniom. O przykrych doświadczeniach z aktorem opowiedziała też Julianna Marguiles, którą Seagal miał zmuszać do uległości, pokazując swoją broń. Z kolei aktorka Portia de Rossi opisała swoje starania o rolę w filmie Stevena Seagala. „Moje decydujące przesłuchanie do filmu Stevena Seagala miało miejsce w jego biurze. Powiedział mi, jak ważna jest chemia poza ekranem, po czym kazał mi usiąść i rozpiął swoje skórzane spodnie. Wybiegłam i zawołałam moją agentkę. Ta, niewzruszona, odpowiedziała: Cóż, nie wiedziałam czy jest w twoim typie” - relacjonowała de Rossi.

Czytaj także

Czytaj także