Akt oskarżenia wobec byłego posła. Zarzucono mu 102 przestępstwa

Akt oskarżenia wobec byłego posła. Zarzucono mu 102 przestępstwa

Zamknięty oddział SKOK Wołomin
Zamknięty oddział SKOK Wołomin / Źródło: Newspix.pl / DAMIAN BURZYKOWSKI
Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga skierowała do Sądu Okręgowego w Warszawie akt oskarżenia przeciwko Władysławowi S. – prezesowi Krajowego Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych; Dominikowi De V. oraz Tomaszowi S. – byłym członkom zarządu spółki właściciela telewizji TVR. Akt oskarżenia został skierowany w jednym z wątków sprawy dotyczącej SKOK w Wołominie.

Oskarżonemu zarzucono 102 przestępstwa

Władysław S. został oskarżony o popełnienie 102 przestępstw. Dotyczą one wyłudzenia ze SKOK w Wołominie trzech pożyczek w łącznej kwocie 3 milionów 600 tysięcy złotych, a także prania brudnych pieniędzy w kwocie nie mniejszej niż 20 milionów 899 tysięcy 100 złotych pochodzących z 93 innych czynów zabronionych popełnionych na szkodę SKOK Wołomin. W trakcie ubiegania się o pożyczki lub kredyty oskarżony Władysław S. przedkładał nierzetelne lub poświadczające nieprawdę dokumenty oraz nierzetelne pisemne oświadczenia mające wpływ na uzyskanie wsparcia finansowego, w szczególności dotyczące uzyskiwanych dochodów, a także operaty szacunkowe określające wartość nieruchomości. Dokumenty te były akceptowane przez kredytodawcę ze świadomością, że potwierdzony jest w nich stan niezgodny ze stanem rzeczywistym.

Oszustwa kredytowe

Władysławowi S. prokuratura zarzuca ponadto udzielenie w 2013 roku pomocy do dokonania oszustw kredytowych na szkodę SKOK w Wołominie dokonanych na nazwiska podstawionych osób. Wyłudzone w ten sposób pieniądze w łącznej kwocie 3 milionów złotych oskarżony przeznaczył na cele zorganizowanej grupy przestępczej. W jej skład wchodziły osoby, które mają status podejrzanych w śledztwie dotyczącym SKOK Wołomin prowadzonym przez Prokuraturę Okręgową w Gorzowie Wielkopolskim.

Na co przeznaczono pieniądze?

W toku śledztwa ustalono, że środki pochodzące z wyłudzonych w latach 2010 – 2011 pożyczek na szkodę SKOK w Wołominie, Władysław S. przeznaczył głównie na pokrycie zobowiązań podporządkowanego sobie, a zadłużonego kółka rolniczego, którego był prezesem oraz inne organizacje związkowe z branży rolniczej, a także na cele prywatne. Pieniądze w kwocie 100 tysięcy złotych oskarżony przekazał tytułem pożyczki na rachunek TVR Sp. z o.o. – spółki będącej właścicielem telewizji TVR.

Sprawcy finansowali telewizję TVR

W toku śledztwa ustalono także, że spółka TVR sp. z o.o., prowadząca telewizję TVR, finansowana była ze środków pochodzących z korzyści majątkowych pochodzących z oszustw kredytowych popełnionych na szkodę SKOK w Wołominie. Od lata 2010 roku do jesieni 2014 roku dokonano 93 transferów środków finansowych w łącznej kwocie 20 milionów 899 tysięcy 100 złotych wyłudzonych na szkodę SKOK Wołomin. Bezpośrednio ze SKOK w Wołominie lub za pośrednictwem innych podmiotów gospodarczych tzw. cypryjskich oraz za pośrednictwem osób fizycznych, pieniądze te były transferowane na rachunki bankowe TVR Sp. z o.o.

W praniu tych brudnych pieniędzy brali udział oskarżeni: Władysław S. oraz Dominik De V. i Tomasz S. – byli członkowie zarządu spółki właściciela telewizji TVR.

Zastosowano środki zapobiegawcze

Wobec Władysława S. i Dominika De V. w toku śledztwa zastosowano środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Władysław S. nadal pozostaje w areszcie. Wobec pozostałych podejrzanych zastosowano poręczenie majątkowe na kwotę 200 tysięcy złotych i 100 tysięcy złotych, a wobec Tomasza S. także dozór Policji i zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportu. Na poczet kary grzywny, kompensaty majątkowej i przepadku korzyści w śledztwie ujawniono i zabezpieczono majątek Władysława S. w postaci nieruchomości, których jest on właścicielem.

Czytaj także

 9
  • A to: SKOK Wołomin, WSI, Bronisław Komorowski, Tomasz Lis w wersji medialnej:
    youtube
    • A to: SKOK Wołomin, WSI, Bronisław Komorowski, Tomasz Lis w wersji medialnej:
      youtube
      • Znacznie lepiej PO-kazane związki BULa z tą i innymi aferami tutaj:
        http://solidarni2010.pl/30458-powiazania-bronislawa-komorowskiego-ze-skok-wolomin.html
        • Schemat POwiązań BULa z Pro Civili, WSI SKOK Wołomin i innymi złogami PO służbach specjalnych PRL w linkach poniżej:
          https://wpolityce.pl/polityka/237829-zobacz-co-wiaze-bronislawa-komorowskiego-z-skok-wolomin-i-ludzmi-z-wsi
          • Bronisław Komorowski znał się i spotykał z władzami powiązanego ze środowiskiem WSI - SKOK Wołomin, z której nielegalnie wyprowadzono kilkaset milionów złotych (co doprowadziło do jej bankructwa). W tym kontekście warto odnotować, że już we wrześniu 2012 roku Kasa Krajowa SKOK informuję nadzorującą SKOK-i Komisję Nadzoru Finansowego o nieprawidłowościach w SKOK Wołominie. Pytanie dlaczego KNF nie zrobił nic, aby zatrzymać nielegalne wyprowadzanie pieniędzy. Czyżby w sprawę były zamieszane najważniejsze osoby w państwie?
            W rzeczywistości jedynym celem fundacji "Pro Civili" było prowadzenie działalności przestępczej opartej na wyłudzeniach kredytów, podatku VAT, czy sprzedaż nieistniejących towarów oraz praniem brudnych pieniędzy dla Polskich i międzynarodowych grup przestępczych.
            Grupą tą dowodzili oficerowie WSI Piotr P, ps. „czarny piotruś” vel bentley, Jerzy K. i Marek W. Z uwagi na fakt, iż Piotr P. był oficerem obiektowym Wojskowej Akademii Technicznej, gros jego działań było ukierunkowanych na wyłudzenia z kas tej uczelni. WAT podpisała z fundacją oraz spółkami zarządzanymi przez członków grupy Piotra P. setki niekorzystnych umów, m.in. na kupno nieistniejącego programu komputerowego, na eksploatację złóż żwiru, czy eksploatację nie nadającego się do użytku jachtu. Taką usługą był na przykład handel nieistniejącym programem komputerowym „axis”, czy też „united” Programy istniały tylko na papierze, dzięki czemu można było wyłudzać wielomilionowe podatki VAT, przy czym wartość usług dodatkowo zawyżano. Raz ten sam program kosztował 10 tys. zł za licencję, a raz 25 tys. zł. Firmy zamiast pieniędzy dostawały z Wojskowej Akademii Technicznej fakturę, która świadczyła o gwarancji zapłaty. Na tej podstawie firmy związane z fundacją Pro Civili występowały do banków o kredyty. Bank PKO BP stracił w ten sposób około 100 mln zł. Pracownik banku, który współpracował z Piotrem P. zginął w tajemniczych okolicznościach. Następnie jeden z członków grupy został zadźgany nożem, inny zginął w wypadku samochodowym, a kolejny dwukrotnie postrzelił się przypadkowo w brzuch. Łącznie wyłudzono około 400 mln zł, które wytransferowano na Cypr.Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do sądu dopiero po dwudziestu latach od założenia fundacji Pro Civili, tj. w 2014 roku. Do sądu okręgowego Warszawa-Prawa wpłynął w kwietniu 2014 roku akt oskarżenia w tej sprawie wyłudzania kredytów z banków przez firmy współpracujące z Wojskową Akademią Techniczną. Sprawa jeszcze się nie rozpoczęła. Akt oskarżenia obejmuje 10 osób, pracowników uczelni WAT. Główni oskarżeni to Piotr P., Krzysztof W. i Karol G. Zawiadamiającymi o procederze były poszkodowane banki.
            Dzięki pomocy nadzorowanego przez Bronisława Komorowskiego WSI, Piotr P. i jego grupa działali dalej, także po rozwiązaniu WSI. Prasa donosiła o przejęciu przez nich za bezcen gruntów po fabryce w Ursusie. Dokonano tego za pośrednictwem spółki należącej do adwokata Lwa Rywina, którą wpisano do KRS na kilka dni przed przetargiem na grunty po fabryce. Wymagane wadium wpłaciła z pieniędzy otrzymanych ze spółki należącej do Piotra P., a które to pieniądze pochodziły z kredytu zaciągniętego w SKOK-Wołomin. Ostatecznie spółkę, która kupiła grunty za 94 mln zł sprzedano za 212 mln zł. Konsorcjum, które kupiło grunty wyodrębniono spółkę celową „Med Investments”, której niezwykle dobrze płatną posadę zajął syn Bronisława Komorowskiego – Tadeusz.

            Czytaj także