Brytyjska posłanka chce zakazu wjazdu dla Ziemkiewicza. „Ten człowiek obraża mniejszości”

Brytyjska posłanka chce zakazu wjazdu dla Ziemkiewicza. „Ten człowiek obraża mniejszości”

Rafał Ziemkiewicz
Rafał Ziemkiewicz / Źródło: Newspix.pl / FOT GRZEGORZ KRZYZEWSKI
Posłanka Partii Pracy Rupa Huq domaga się od Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, aby odmówiono Rafałowi Ziemkiewiczowi wjazdu na teren Wielkiej Brytanii. Jedno z planowanych spotkań polskiego publicysty w Acton zostało już odwołane – informuje „The Guardian”.

„Nie jest tu mile widziany”

– Wizyta Ziemkiewicza nie będzie sprzyjać dobrym relacjom rasowym na terenie Wielkiej Brytanii, i tak jak wcześniej apelowałam w Izbie Gmin, aby nie wpuszczać Donalda Trumpa, tak teraz ogłaszam, że Ziemkiewicz również nie jest tu mile widziany – powiedziała Rupa Huq. Publicysta miał zaplanowane spotkania m.in w Bristolu oraz Cambridge. Jedno z jego wystąpień w londyńskim Acton zostało odwołane. – Ulżyło mi, gdy dowiedziałam się, że spotkanie nie dojdzie do skutku. Ten człowiek jest znany z obraźliwych komentarzy pod adresem mniejszości – stwierdziła Huq.

W artykule „Guardiana” przypomniano wypowiedzi Ziemkiewicza na temat muzułmanów. Miał on ich porównać do „najeźdźców” oraz „barbarzyńców”. Napisano również o jego artykułach, w których uznał, że wyznawcy islamu we Francji „czekają na moment słabości białych ludzi, aby poszerzyć enklawy rządzące się prawem szariatu i ostatecznie przejąć władzę nad krajem”.

Odpowiedź Ziemkiewicza

Do zarzutów parlamentarzystki odniósł się sam Ziemkiewicz. – Nie widzę powodu, dla których można się obawiać mojej wizyty w Wielkiej Brytanii, w książkach oraz artykułach mojego autorstwa nie ma nic niezgodnego z prawem – powiedział publicysta, cytowany przez „Guardiana”. – Jestem znany w Polsce i 10 moich książek znalazło się na liście bestsellerów. Przez ponad 20 lat jestem obecny w życiu publicznym i dopóki poglądy patriotyczne oraz konserwatywne nie zostaną w Europie zakazane, odrzucam powyższe oskarżenia – dodał.

„Radykałowie chcą dotrzeć do Polaków na wyspach”

Zaznaczono, że Ziemkiewicz nie jest jedynym członkiem prawicy, który „próbuje przybyć do Wielkiej Brytanii w celu zdobycia poparcia oraz funduszy”. Przypomniano zatrzymanie byłego księdza Jacka Międlara na lotnisku w Stansed w lutym 2017 roku. Miał on zamiar uczestniczyć w antymuzułmańskiej demonstracji w Birmingham, organizowanej przez radykalny ruch Britain First. Zdaniem założyciela organizacji walczącej z ekstremizmem Faith Matters Fiyaza Mughala, radykalni działacze polskiej prawicy próbują dotrzeć ze swoim przekazem do lokalnej Polonii. – Ten ruch się nasila, a problemem jest to, że w Polsce nie podlega on odpowiedniej kontroli – stwierdził.

Czytaj także:
Były „duszpasterz narodowców” Jacek Międlar zatrzymany na lotnisku w Londynie

Czytaj także

 13
  • Macie terz UK - jestem tam 10 lat i szczerze to nasz PRL był niczym w porównaniu do kontroli "wolności słowa" wprowadzanej w UK. I tno nie żadna lewica a muzułmański śmiecie wpychające się do administracji gdzie tylko popadnie. Jeszce jej bełkot na temat antysemityzmu to już czyst hipokryzja bo kazdy wie że prześladownai żydów w UK płyną tylko z jednej strony.
    • I bardzo słusznie ! Gonić parszywca, bo to wyjątkowa kanalia zwana dziennikarzem.
      • To sie nazywa "wolność słowa" w wydaniu Anglików. Wstyd, to samo zrobili z Panem Międlarem, dwa razy nie wpusczono go do UK, za to tylko że gościo ma poglądy narodowe i konserwatywne. Szkoda słow o stanie demokracji na zachodzie Europy.
        •  
          Posłanka Partii Pracy i wszystko jasne.
          •  
            No kto by pomyślał? Brytolka - a mądrze prawi. Polać jej!

            Czytaj także