Rodzice niepełnosprawnych nie ruszą się z Sejmu. Chcą rozmawiać tylko z Kaczyńskim lub Morawieckim

Rodzice niepełnosprawnych nie ruszą się z Sejmu. Chcą rozmawiać tylko z Kaczyńskim lub Morawieckim

Elżbieta Rafalska rozmawia z rodzicami osób niepełnosprawnych w Sejmie
Elżbieta Rafalska rozmawia z rodzicami osób niepełnosprawnych w Sejmie / Źródło: Newspix.pl / DAMIAN BURZYKOWSKI
Podczas spotkania z minister rodziny, pracy i polityki społecznej, rodzice osób niepełnosprawnych po raz kolejny odrzucili zaproszenia na rozmowy w Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog”. Uważają, że pomóc mogą im jedynie premier lub prezes PiS. Spotkanie relacjonowały m.in. kamery stacji Polsat News.

Komitet Protestacyjny Rodziców Osób Niepełnosprawnych od środy 18 kwietnia prowadzi w Sejmie protest, który ma zwrócić uwagę na problemy dorosłych osób, które wciąż potrzebują wsparcia państwa. – Czym różni się osoba, która ma 18 lat i jeden dzień od osoby, która nie ukończyła 18 lat? To nadal jest moje dziecko – tłumaczyła Iwona Hartwich.

Do protestujących wyszła minister Elżbieta Rafalska oraz pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych Krzysztof Michałkiewicz. Spotkali się jednak ze zdecydowaną postawą komitetu i usłyszeli, że nie są odpowiednimi partnerami do negocjacji. – Prosimy o spotkanie z panem prezesem Kaczyńskim i z panem premierem. Proszę wziąć nasze dwa postulaty i je przemyśleć, my z Sejmu nie wychodzimy – mówiła Hartwich. – Chcemy rozmawiać z osobami decyzyjnymi – dodawała.

Minister Rafalska nie poddała się emocjonalnej przemowie liderki protestujących, która zarzuciła jej brak poczucia misji i przykładanie do rodzin niepełnosprawnych kryterium dochodowego. – Gdybym nie miała misji, nie byłabym w tym miejscu. Wiele lat pracowałam z rodzinami na turnusach rehabilitacyjnych – odpowiadała polityk. Przekonywała też, że zna z autopsji i doskonale rozumie problemy, z którymi zmagają się rodzice niepełnosprawnych. Wtedy usłyszała od całej grupy, że nikt nie oczekuje od niej zrozumienia, ale zaproponowania rozwiązań.

„Żenująco niska kwota renty”

– Przyjechaliśmy upomnieć się o osoby niepełnosprawne, o nasze dzieci, które skończyły 18 lat i tak naprawdę program „Za życiem” nie zafunkcjonował dla tych osób – podkreślała Iwona Hartwich z Komitetu Protestacyjnego Rodziców Osób Niepełnosprawnych. – Żenująco niska kwota renty socjalnej 744 złotych i zasiłek pielęgnacyjny 153 złote, to są kwoty śmiesznie niskie – powiedziała z kolei Aneta Rzepka, matka biorąca udział w proteście.

Czego domagają się protestujący?

Opiekunowie osób niepełnosprawnych dopominają się od PiS realizacji obietnic z 2014 roku, kiedy to protestowali przez kilkanaście dni. W liście do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego przedstawiciele Komitetu Protestacyjnego Rodziców Osób Niepełnosprawnych poinformowali o odwieszeniu protestu. Mają dwa główne postulaty. Pierwszy z nich to wprowadzenie dodatku rehabilitacyjnego dla osób niepełnosprawnych w stopniu znacznym, niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia, w kwocie 500 złotych miesięcznie bez kryterium dochodowego.

Drugi postulat dotyczy zrównania kwoty renty socjalnej z najniższą rentą ZUS z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. Rodzice niepełnoletnich osób niepełnosprawnych apelują również o stopniowe podwyższanie tej kwoty do wartości minimum socjalnego obliczonego dla gospodarstwa domowego z osobą niepełnosprawną.

Czytaj także:
W czwartek szansa na przełom? W Sejmie trwa protest opiekunów osób niepełnosprawnych

Czytaj także

 2
  • "Protest" inspirowany przez sorosoidow. Tak jak rezydentow.
    • ziobro do roboty !
      Oskarżyć o cokolwiek narażenie życia , korupcje , bluznierstwo , zakłócenie miru domowego Kuchcinskiego .

      Czytaj także