Właściciel kantoru oddał cztery strzały do uciekającego złodzieja. Ziobro polecił umorzenie sprawy

Właściciel kantoru oddał cztery strzały do uciekającego złodzieja. Ziobro polecił umorzenie sprawy

Zbigniew Ziobro
Zbigniew Ziobro / Źródło: Newspix.pl / MAREK KONRAD / FOTONEWS
Prokurator Generalny polecił umorzenie sprawy mężczyzny strzelającego do uciekających z łupem. Prokurator Generalny i Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro ocenia, że właściciel kantoru działał w obronie koniecznej.

Prokuratura Okręgowa w Olsztynie prowadzi śledztwo dotyczące rozboju dokonanego na właścicielu kantoru wymiany walut. Doszło do niego 16 lutego 2018 roku na ulicy Rybackiej w Piszu. Nieznany, zamaskowany sprawca uderzył pokrzywdzonego właściciela kantoru Mieczysława S. i zabrał mu plecak, w którym znajdowało się około 100 tysięcy złotych. Następnie napastnik uciekł w kierunku zaparkowanego nieopodal samochodu, w którym czekało na niego dwóch kolejnych sprawców. Gdy pojazd ruszył, pokrzywdzony oddał w tył auta cztery strzały z legalnie posiadanej przez siebie broni. Po pierwszym strzale rozsypała się tylna szyba samochodu. Porzucony przez sprawców uszkodzony pojazd został odnaleziony następnego dnia. Ustalono, że miał on przykręcone skradzione wcześniej tablice rejestracyjne. Dotychczas nie ustalono sprawców napadu.

Ziobro: Właściciel kantoru miał prawo użycia broni

W ocenie Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobro zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie daje podstaw do przyjęcia, aby pokrzywdzony właściciel kantoru Mieczysław S., oddając cztery strzały w kierunku pojazdu przestępców, popełnił jakiekolwiek przestępstwo, w tym między innymi by naraził ich na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Działał on bowiem w warunkach obrony koniecznej, odpierając bezpośredni i bezprawny zamach na swoje mienie.

– Poleciłem już umorzenie postępowania w sprawie narażenia trzech osób na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Mieczysław S. działał bowiem w obronie koniecznej, odpierając bezpośredni, bezprawny zamach na swoje mienie – powiedział dziś na konferencji prasowej Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro.

Polecenie Prokuratora Generalnego zostało wydane na piśmie na podstawie art. 7 par. 3 oraz art. 13 par. 1 i 2 ustawy z 28 stycznia 2016 roku Prawo o prokuraturze (Dz. U. z 2017 r., poz. 1767 ze zm.). W ocenie Prokuratora Generalnego nie ma wątpliwości, że użycie broni przez Mieczysława S. było bezpośrednim odparciem bezprawnego zamachu, w myśl przepisu o obronie koniecznej (art. 25 par. 1 kodeksu karnego), do którego miał on pełne prawo.

Prokuratura Krajowa interpretuje prawo do obrony koniecznej

Jak dowiadujemy się z komunikatu MS, w doktrynie i orzecznictwie dominuje pogląd, że prawo do obrony koniecznej jest prawem samoistnym. Nie można narzucać broniącej się osobie, by wybierała sposób obrony, najmniej dolegliwy dla sprawców. Osoba zaatakowana nie ma też obowiązku ratowania się ucieczką, ani ukrywania się przed napastnikiem. Nie musi też ostrzegać napastnika, że użyje niezbędnych środków, jeżeli nie odstąpi on od kontynuowania zamachu. Również możliwość zwrócenia się o pomoc do funkcjonariuszy ochrony porządku prawnego, nie odbiera osobie zaatakowanej prawa do czynnego odparcia zamachu. Prawo do obrony koniecznej przysługuje każdemu, kto odpiera bezpośredni, bezprawny zamach na dobro chronione prawem.

W sprawie prowadzonej przez Prokuraturę Okręgową w Olsztynie nie ma żadnych wątpliwości, że rozbój na osobie Mieczysława S. był bezprawnym zamachem na chronione dobro prawne. Pokrzywdzony swym działaniem mu przeciwdziałał, także w sytuacji, w której sprawcy uciekali już z miejsca zdarzenia wraz z skradzionym mu mieniem. Zachowanie Mieczysława S. było podyktowane chęcią odparcia zamachu i skradzionego mu mienia, a nie chociażby chęcią odwetu. Kierował nim jedynie zamiar zatrzymania sprawców rozboju i odebrania im skradzionego mienia. Było ono proporcjonalne i współmierne, biorąc pod uwagę intensywność, natężenie działań sprawców napadu, których było trzech oraz ich sposób działania. Całe zdarzenie miało charakter dynamiczny, niebezpieczny, a pokrzywdzony podjął możliwe kroki, zastosował dostępne środki, by odeprzeć bezpośredni, bezprawny zamach.

Ratio legis obrony koniecznej to nie tylko wzgląd na ochronę zaatakowanego dobra, ale także respektowanie zasady, iż prawo nie powinno ustępować przed bezprawiem. Osoba napadnięta ma prawo odpierać zamach wszelkimi dostępnymi środkami, które są konieczne do zmuszenia napastnika do odstąpienia od kontynuowania zamachu.

Czytaj także:
Trener brutalnie pobił swoją partnerkę? Do sprawy włącza się minister Ziobro

/ Źródło: Youtube/TO WIDEO, Prokuratura Krajowa

Czytaj także

 4
  •  
    curwa szkoda,ze nie trafil !
    • Wielka Polska wreszcie wstanje z kolan. ZZ zbawca narodu ustanowi dzienny limit oddtrzalu Koderastow i wkrotce staniemy sie krajem w ktorym zapanuje zgoda, harmonia i milosc. Bedziemy czcic Lecha i pracowac na ksiezy i panow ministrow tylko do 65 roku zycia.
      A tacy kretyni jak Pan Slawomir Antczak, w zamina za lojalnosc dostana order i 500+
      • Szanowny Panie Antczak .
        ma pan absolutną rację , takich nalezy bezwzględnie izolować od zdrowej tkanki społecznej .
        najlepiej przy wielkich budowach Kanału Białomorskiego lub Kombinatu Magnitogorsk .