Nowe informacje na temat śmierci Georga Michaela. Czym jest „przedłużona reakcja żałoby”?

Nowe informacje na temat śmierci Georga Michaela. Czym jest „przedłużona reakcja żałoby”?

George Michael
George Michael / Źródło: Newspix.pl / WENN.com
„Czy złamane serce zabiło Georga Michaela?” – pytają w ostatnich dniach brytyjskie bulwarówki. Wszystko przez nową opinię lekarzy, którzy problemy muzyka zaklasyfikowali jako przypadłość pokrewną depresji.

Za oficjalną przyczynę śmierci George'a Michaela uznano problemy z sercem i wątrobą. W najnowszym dokumencie opisującym życie muzyka („Autopsy: The Last Hours of George Michael”) eksperci zwracają jednak uwagę na prawdziwy powód kłopotów artysty – narkotyki. Nie kończą jednak na tym, szukając przyczyny destrukcyjnych zachować gwiazdy pop, cofają się aż do lat 90-tych i śmierci dwóch najważniejszych dla muzyka osób. Podkreślają, że George Michael nigdy nie zakończył żałoby po swojej matce, która w wieku 60 lat umarła na raka. Zwracają też uwagę na tragiczną śmierć brazylijskiego kochanka Michaela – Anselmo Feleppa – którego pogrążyły schorzenia związane z AIDS.

Przedłużona reakcja żałoby

Oficjalny medyczny termin problemu George'a Michaela to „przedłużona reakcja żałoby”. W rzadkich przypadkach osoby, które utraciły kogoś bliskiego, nie potrafią pogodzić się z tą sytuacją i ponownie ułożyć sobie życia nawet mimo upływu wielu miesięcy czy lat. U takich osób badania stwierdzały występowanie zaburzeń snu, skłonność do nadużywania substancji psychoaktywnych i większy ryzyko zachorowań na nowotwory, choroby serca, nadciśnienie. Psycholog dr Linda Papadopoulos twierdzi, że właśnie tego typu problemy stały się udziałem byłego wokalisty Wham!. Dr Michael Hunter dodał, że dominująca w życiu muzyka samotność powodowała dodatkowo nadmierne uwalnianie się hormonu stresu – kortyzolu, który znacznie zwiększa ryzyko chorób serca. Wszystko to w połączeniu z twardymi narkotykami miało ostatecznie przyczynić się do śmierci George'a Michaela.

Śmierć George'a Michaela

Były wokalista zespołu Wham! zmarł w Boże Narodzenie 2016 roku. Przyczyną zgonu była prawdopodobnie niewydolność serca. O śmierci poinformował w specjalnym komunikacie agent piosenkarza. Policja stwierdziła wówczas, że śmierć artysty „jest niejasna, ale nie ma żadnych podejrzanych okoliczności”. „Z wielkim smutkiem możemy potwierdzić, że nasz ukochany syn, brat i przyjaciel George odszedł w spokoju w swoim domu w czasie świąt Bożego Narodzenia” – informowali krewni muzyka w oświadczeniu. „Rodzina prosi, aby uszanować jej prywatność w tym trudnym dla niej czasie. Na tym etapie nie będziemy udzielać żadnych komentarzy” – dodano.

Czytaj także:
Rocznica śmierci George'a Michaela. „O swą wolność walczył do ostatnich dni”

Czytaj także

 0

Czytaj także