Tropikalne kleszcze budzą strach w Niemczech. Przenoszą śmiertelną chorobę

Tropikalne kleszcze budzą strach w Niemczech. Przenoszą śmiertelną chorobę

kleszcz (fot. fotolia/Svetoslav Radkov)
Gorączka krwotoczna krymsko-kongijska nie jest czymś, o co musieli kiedykolwiek martwić się Niemcy, jednak teraz sytuacja ta może się diametralnie zmienić. Wszystko przez odkrycie w tym kraju tropikalnych kleszczy, które są nosicielami tej choroby.

Naukowcy z Uniwersytetu w Hohenheim i Instytutu Mikrobiologii (IMB) z Niemieckich Federalnych Sił Zbrojnych w Monachium twierdzą, że w północnym regionie Dolnej Saksonii znaleźli siedem różnych okazów tropikalnych kleszczy, znanych jako „Hyalomma”. – Cztery z nich to z pewnością gatunki Hyalomma marginatum a jeden należy do gatunku Hyalomma rufipes„ – przekazała Lidia Chitimia-Dobler, ekspert ds. Kleszczy w IMB. – W tym czasie nie spodziewaliśmy się kleszczy w Niemczech – dodała.

„Hyalomma” mają około dwóch centymetrów długości i są identyfikowane przez ich paseczkowate nogi. Dorosłe kleszcze zagłębiają się pod skórą dużych zwierząt. Ludzie są potencjalnie narażeni, ale głównie kleszcze ucztują na ptakach i małych ssakach. Kleszcze przyczepiają się do żywiciela na okres do 28 dni, co oznacza, że ​​mogą zostać przywiezione do Europy z ptakami migrującymi.

Uważa się, że gatunek ten rozprzestrzenia gorączkę krwotoczną krymsko-kongijską. Powoduje ona bóle mięśni, wymioty, biegunkę, krwawienie i niewydolność wątroby. Ryzyko zgonu wśród osób dotkniętych chorobą wynosi od 10 do 40 procent.

Czytaj także:
Owłosiony stwór morski wyrzucony na plażę. Co to jest?

Czytaj także

 3
  •  
    a tak śmiali się z Kaczyńskiego jak powiedział, że imigranci ściągną paskudztwa, gdzie teraz są ci wykształceni i światli eksperci???
    • Absolutnie nie ściągają tropikalnych mikrobów i robaków żadni imigranci. Ani trochę. To tylko zły Kaczyński zawczasu przed tym ostrzegał ale spotkał go wtedy słuszny gniew POstępu.
      • Czy już wiadomo kto je zaprosił?