Wakacje po polsku… Czyli jak i gdzie podróżowaliśmy w tym roku?
Materiał partnera

Wakacje po polsku… Czyli jak i gdzie podróżowaliśmy w tym roku?

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / olly
Wśród historii o rodakach poszukujących tradycyjnego domowego schabowego w greckich kurortach i coraz mniej zabawnych żartach o tzw. parawaningu bardzo łatwo przeoczyć fakt, że sektor turystyczny w Polsce ma się bardzo dobrze, a Polacy coraz chętniej eksplorują zagraniczne kierunki. Razem z FRU.PL sprawdzamy, gdzie i jak podróżowaliśmy w tym roku!

Tegoroczne wakacje dla branży turystycznej okazały się więcej niż udane. Podróżowaliśmy chętniej, dłużej, w większych grupach i, co ciekawe, nie tylko w towarzystwie biur podróży. Specjaliści przyczyn tej tendencji upatrują między innymi… w rządowym programie 500+. Dla wielu gospodarstw domowych dodatkowy zastrzyk gotówki stał się po prostu letnim funduszem.

Jak wskazują eksperci FRU.PL, jednego z największych polskich serwisów rezerwacji biletów lotniczych i hoteli, ważny wpływ na trendy w turystyce ma również zmiana podejścia Polaków do podróży i rosnąca świadomość w tym zakresie. Coraz chętniej latamy za granicę na własną rękę, bo mniej obawiamy się ewentualnych trudności w obcym kraju. Lepiej radzimy sobie z wyszukiwaniem korzystnych ofert, a wakacje typu all inclusive w zamkniętych kurortach przestają być dla nas wystarczająco atrakcyjne.

Topowe kierunki? Tanie kierunki!

Gdzie podróżowaliśmy w tym roku? Jak pokazują dane zebrane przez FRU.PL wśród Polaków prymu nie wiodą wcale Złote Piaski. Amatorów podniebnych podróży w te wakacje przyciągały przede wszystkim Grecja, Hiszpania i Włochy. Ich popularność wynika oczywiście z niezaprzeczalnie zachwycającej oferty turystycznej – ale nie jest to jedyny czynnik. W przypadku tych krajów Europy Południowej ważną rolę odgrywa również atrakcyjność cenowa. Tegoroczne wakacje po raz kolejny pokazały, że dla Polaków mapa wakacyjnych destynacji to mapa tanich destynacji. A dzięki odpowiednim narzędziom potrafią być one naprawdę tanie – w tym roku na FRU.PL szczęściarze upolowali m.in. Hiszpanię za 171 zł czy Portugalię za 180 zł!

Dłuższe wakacje – niekoniecznie na plaży

Najchętniej wybierane południowe kierunki, jak wspomniane już Włochy, Grecja i Hiszpania, oraz Portugalia, Cypr i Malta dają również możliwość cieszenia się wakacjami dłużej - a sezon w Polsce wyraźniej rozpoczyna się wcześniej i kończy później. Zamiast tradycyjnego urlopu w lipcu lub sierpniu, podróżujemy od maja do października. Wytłumaczenie jest proste:

W ten sposób Polacy cieszą się dobrą pogodą w kraju, a kiedy tylko nadchodzą chłodne jesienne wieczory, uciekają na Południe, gdzie wciąż można cieszyć się latem. Ilość osób decydujących się na długi urlop we wrześniu lub październiku w znaczący sposób rośnie rok do roku – tym bardziej, że pozwala to uniknąć również tłoku i wywindowanych cen właściwym szczytowi sezonu turystycznego. Gdzie latamy jesienią? Przede wszystkim na Wysypy Kanaryjskie! – mówi Joanna Woroniecka z Centrum Rezerwacji FRU.PL.

Jesienne wakacje to dobry sposób nie tylko na to, by uniknąć tłumów turystów. Porównanie cen lotów w miesiącach wakacyjnych i wrześniu oraz październiku pokazuje, że taki urlop jest tańszy, a bilety można wówczas upolować nawet w kwocie o kilkadziesiąt procent niższej!

Interesującą tendencją jest również rosnąca popularność miejskich wakacji. Typowo plażowe destynacje zastąpiły m.in. Barcelona, Malaga, Bari, Porto czy Lizbona. Skąd taki wybór? Po pierwsze - to kierunki, dzięki którym łatwo jest zredukować koszt podróży i znaleźć tanie połączenia. Po drugie – Polacy za granicą nie chcą już tylko wylegiwać się na plaży. Lokalne zabytki, kulturę, kuchnię cenimy sobie równie wysoko, co słońce i piasek.

Pułapki oszczędności…. Czy tanie linie rzeczywiście są tanie?

Jak co roku w raportach dotyczących naszych wakacyjnych preferencji wyraźnie wybrzmiewa jedna obawa: koszty. Te nieprzewidziane, w obcej walucie, ale i te po prostu wysokie, co dotyczy każdego etapu podróży, poczynając od jej planowania.

I tu warto pochylić się nad jednym z największych mitów tego rynku – czyli tanich liniach lotniczych. Jak wskazują dane serwisu FRU.PL, tanie są one przede wszystkim z nazwy i raczej nie w trakcie sezonu wakacyjnego. Na co należy szczególnie uważać w ich przypadku? Na limity bagażowe i usługi dodatkowe, które mogą słono kosztować, a także na wybór lotniska – tani przewoźnicy latają często do bardzo odległych od danego miasta portów lotniczych… A większa odległość to wyższy koszt transferu lotniskowego.

Jak podkreślają eksperci, zwłaszcza w lecie i wczesną jesienią warto sprawdzić ofertę różnych linii lotniczych. FRU.PL oferuje tanie loty, umożliwiając m.in. skorzystanie z tzw. lotów składanych, łączących bilety różnych linii lotniczych w jednej podróży, czy Smart Connection – lotów z przesiadką, gwarantujących redukcję kosztów nawet do 60%. Wygoda polega tu przede wszystkim na dostępności ofert wszystkich linii w jednym miejscu, bez żmudnego przeszukiwania pojedynczych stron i rezerwacji oddzielnych biletów – i bez ryzyka, że łapiąc się na promocyjną cenę lotu w jedną stronę, słono przepłacimy za powrót:

- „W przypadku biletów lotniczych nie ma szansy na last minute – zawsze mniej zapłaci ten, kto wykupi przelot wcześniej… A także ten, który wie, gdzie szukać. Często zdarza się, że najkorzystniej dla pasażera będzie lecieć do miejsca docelowego jedną linią, a wrócić zupełnie inną lub po prostu przesunąć wyjazd o kilka dni, jeżeli tylko ma taką możliwość. Z tym że na stronie linii lotniczych próżno szukać narzędzi, które to umożliwią” – podsumowuje Joanna Woroniecka z FRU.PL.

A przecież właśnie o to chodzi – podróżujemy częściej, bo możemy robić to sprytniej i taniej!

Czytaj także

 3
  • U mnie w tym roku na bogato, bo az dwa razy sie wyrwałam na urlop nad Bałtyk, i to dwa razy w to samo miejsce! Byla mega pogoda wiec zal bylo nie skorzystac. bylam w medical spa unitral (mielno) - bardzo fajne miejsce, dla mnie glownie ze wzgledu na spa i to ze mozna zabrac ze soba zwierzaka. poza tym super blisko morza i w sezonei prywatna hotelowa plaza wiec wlasciwie czulam sie jak za granicą, a moze nawet i lepiej bo nie bylo blokady jezykowej.
    • Podróżowanie jest bardzo fajne, ale ja w tym roku wybrałem wakacje na miejscu. Byłem w Kołobrzegu. Hotel, w którym mieszkałem — Aquarius SPA miał nawet lepszy standard niż za granicą, nie musiałem tracić wielu godzin na podróż z masaż czy sauna po spacerze zadowoliły mnie w zupełności.
      • Ja w tym roku nie przekroczyłam granic Polski. Wakacje spędziłam nad naszym Polskim morzem. Byłam w Ustce razem z chłopakiem a dokładnie w przepięknym obiekcie Grand Lubicz http://www.grandlubicz.pl/. Odpoczęliśmy od zgiełku miasta relaksując się w SPA, które oferuje hotel i oczywiście na romantycznych spacerach wieczornych nad morzem.

        Czytaj także