Dziennikarze porozmawiali z krewnym Hitlera. „Nie możesz być obwiniany za swoich przodków”

Dziennikarze porozmawiali z krewnym Hitlera. „Nie możesz być obwiniany za swoich przodków”

Adolf Hitler
Adolf Hitler / Źródło: Wikimedia Commons / German Federal Archives
Niemiecki "Bild" namówił na wywiad jednego z nielicznych krewnych Adolfa Hitlera. Mężczyzna od lat żyje na Long Island w stanie Nowy Jork. Przez całe życie udawało mu się uniknąć rozgłosu.

Alexander Stuart-Houston ma 68 lat i jest synem bratanka Adolfa Hitlera, jednego z największych zbrodniarzy w historii naszej planety. Nic dziwnego więc, że do tej pory unikał mediów i nie udzielał wywiadów. Nie chciał wieść życia w cieniu makabrycznego przodka. Po wielu latach i namowach dziennikarzy tabloidu „Bild” zgodził się jednak na krótką rozmowę.

Losy rodziny Fuhrera prześledził magazyn „New Yorker”. Adolf Hitler miał przyrodniego brata Aloisa Hitlera Jr, który w wieku 14 lat opuścił dom rodzinny i pracował jako dziennikarz w Dublinie. Później zamieszkał w Nowym Jorku i wstąpił do US Navy, by walczyć w II wojnie światowej. Po wojnie przeniósł się do Patchogue na Long Island i zmienił nazwisko – najpierw na Hiller, później na Stuart-Houston. Zmarł w 1987 roku w wieku 76 lat, pozostawiając po sobie syna, urodzonego jeszcze w Wielkiej Brytanii – Williama Patricka Hitlera (później Stuart-Houstona). On z kolei miał trzech synów – jednym z nich jest właśnie 68-letni Alexander Stuart-Houston.

Dziennikarze zapytali potomka ojca Hitlera w linii męskiej o jego pogląd na współczesnych polityków oraz oczywiście swojego niesławnego krewniaka. Alexander Stuart-Houston stwierdził, że głosowałby dzisiaj na Angelę Merkel, gdyby tylko mógł. – Lubię ją, jest dobra. Wydaje się inteligentną i sprytną osobą – oceniał. Przyznał też, że chociaż razem z braćmi są republikanami, on sam nie dba za bardzo o obecnego prezydenta USA. – Donald Trump jest ostatnią osobą, o której powiedziałbym, że ją podziwiam. Zdecydowanie nie należy do mich ulubieńców – stwierdził. – Niektóre rzeczy, które mówi, są okej. Ale większość z nich... – zawiesił znacząco głos. – To sposób w jaki działa, mnie denerwuje. I po prostu nie lubię kłamców – zakończył temat. Co do swojego krewniaka, powiedział tylko, że nie można winić ludzi za ich daleką rodzinę.

Czytaj także:
„Hitler” w sporze polskich dziennikarzy sportowych. Poszło o Kubańczyka w siatkarskiej reprezentacji

Czytaj także

 1

Czytaj także