Połamał dziecku nogi i uciekł. Policja szuka narciarza z Białki Tatrzańskiej, oferuje nagrodę

Połamał dziecku nogi i uciekł. Policja szuka narciarza z Białki Tatrzańskiej, oferuje nagrodę

Jeden z wyciągów narciarskich w Białce Tatrzańskiej (zdj. ilustracyjne)
Jeden z wyciągów narciarskich w Białce Tatrzańskiej (zdj. ilustracyjne) / Źródło: Wikimedia Commons / Marek Ślusarczyk
Komendant Wojewódzki Policji w Krakowie wyznaczył nagrodę w wysokości pięciu tys. zł za informację, która przyczyni się do identyfikacji narciarza, najprawdopodobniej sprawcy wypadku do jakiego doszło w Białce Tatrzańskiej. W zdarzeniu poszkodowane zostało 6-letnie dziecko, które doznało złamania kończyn dolnych.

W poniedziałek 25 lutego, po zakończeniu ferii zimowych, tatrzańscy policjanci zostali powiadomieni o wypadku, do którego doszło w piątek 22 lutego o 12.20 na stoku narciarskim nr 9 Kotelnicy Białczańskiej. Z ustaleń policjantów wynika, że doszło tam do zderzenia dwóch narciarzy na stoku. Mężczyzna zjeżdżający w dół z impetem uderzył w 6-latka, który uczył się jeździć na nartach pod nadzorem ojca. Narciarz nawet nie zatrzymał się, aby sprawdzić, czy dziecku nic się stało. Rodzic wezwał ratowników TOPR-u, którzy udzielili rannemu pierwszej pomocy, unieruchomili złamane kończyny, a następnie bezpiecznie przetransportowali do czekającej już karetki pogotowia.

Poszukiwany narciarz w niebieskiej kurtce

poszukuje świadków zdarzenia oraz informacji na temat zbiegłego uczestnika wypadku. To około 30-letni mężczyzna, który tego dnia ubrany był w niebieską kurtkę, spodnie narciarskie z czerwonymi elementami, kask i gogle. Policjanci mi.in. na podstawie monitoringu podejmują czynności zmierzające do zidentyfikowania nieodpowiedzialnego narciarza.

Nagroda 5 tys. zł

Osoby, które widziały ten wypadek lub posiadają jakąkolwiek wiedzę na temat jego przebiegu albo tożsamości poszukiwanego narciarza proszone są o kontakt z policjantami z Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem pod nr tel. - 18 20 23 400. Gwarantowana anonimowość. Komendant Wojewódzki Policji w Krakowie wyznaczył nagrodę w wysokości 5000 zł za informację, która przyczyni się do identyfikacji zbiegłego narciarza.

Czytaj także

 1
  • Nikt normalny nie zabiera małych dzieci na tą zimową karuzelę śmierci -  to chyba oczywiste, że w tym śmiertelnym oku cyklonu ktoś wpadnie na dziecko, które dostanie obrażeń, dziecko zginie, zagubi się, utonie w śniegu albo zostanie wciągnięte przez jakiś wyciąg. Bardzo dobrze, że ten narciarz szybko odjechał bo przez tych bezmyślnych nieodpowiedzialnych rodziców płaciłby za szczeniaka przez 2 lata i pewnie też wpakowaliby go do pierdla te świry ...