Wałęsa: Wybory nie mogą utrudniać balangowania. Kolejne kontrowersyjne wypowiedzi byłego prezydenta

Wałęsa: Wybory nie mogą utrudniać balangowania. Kolejne kontrowersyjne wypowiedzi byłego prezydenta

Lech Wałęsa
Lech Wałęsa Źródło: Newspix.pl / ABACA
Lech Wałęsa często udziela różnych wywiadów, a nagrania z nich można znaleźć na kanale byłego Prezydenta w portalu YouTube. W ostatnich tego typu nagraniach padło kilka kontrowersyjnych wypowiedzi.

W jednym z wywiadów z zagraniczną dziennikarką Wałęsa odpowiadał na pytanie o demokrację.

Jaka demokracja? Jak poniżej 50 proc. bierze udział w wyborach, to to nie ma demokracji. Wszystkie wybory gdzie jest frekwencja poniżej 50 proc.należy uznać za niebyłe – stwierdził były polski prezydent. – Dziś ludzie są wygodni, mają samochody, domy na wsi. Kto będzie chciał na jakieś zebrania chodzić w sobotę, w niedzielę. Kto będzie chciał na wybory chodzić w niedzielę. A ponieważ widzimy, że tacy ludzie są, to musimy ich inaczej zorganizować. Inaczej wybory muszą się odbywać, żeby każdy mógł głosować, a nie utrudniało mu to balangowania w piątek, sobotę i niedzielę – dodał.

Kontrowersyjna wypowiedź pada w 5:55 minucie poniższego filmu.

Inny rozmówca Lecha Wałęsy chciał szczególnie porozmawiać z polskim noblistą na temat jego spotkania w 2013 roku z Aung San Suu Kyi birmańską laureatką Pokojowej Nagrody Nobla z 1991 roku. Warto przypomnieć, że w 2012 roku Instytut Lecha Wałęsy zaangażował się w akcję „Solidarni z Birmą”.

W 1:10 minucie wywiadu prowadzący chciał nawiązać do interesującego go tematu. – Przejdę do kraju, który mnie szczególnie interesuje – stwierdził. – Pańska sprawa. Pytanie? Problem? - odpowiedział Wałęsa.

Następnie w tej samej sprawie w 1:48 minucie wywiadu. – Tam [w Birmie] jest kwestia muzułmanów, którzy zostali wypędzeni – zaczął zadawać pytanie autor. – Nieważne, następne pytanie – odpowiedział Wałęsa – A dlaczego Pan się upiera o Birmę, wszystko o Birmie powiedziałem – dodał.

I jeszcze w 14:09 minucie nagrania polski noblista stwierdził, że pytania prowadzącego wywiad są „dziwne”. – Dla kogo Pan to robi. – zapytał Wałęsa. Na odpowiedź, że to wywiad na własny użytek – Eee, no to Panie – odpowiedział lekceważąco. Kiedy prowadzący wywiad chciał wytłumaczyć, dlaczego przede wszystkim pyta o Birmę. – Panie, a co mnie Birma obchodzi? – powiedział były prezydent.

W jeszcze innym wywiadzie dla francuskiej telewizji France TV3, operator przerwał na chwile rozmowę tuż po pierwszym pytaniu. Na to zdezorientowany Lech Wałęsa powiedział „Zaraz, zaraz, Pan odpowiada czy ja? Uważaj Pan bo…” i wykonał jednoznaczny gest uderzenia pięścią w otwartą dłoń w żartach grożąc dziennikarzowi.

Czytaj też:
Wałęsa tłumaczy się ze słów o kosmitach. „Jeden człowiek prowokator dla was jest ważniejszy niż sprawa Polski”

Źródło: WPROST.pl