Mężczyzna poznał przyczynę śmierci brata. Dzień później zmarł w ten sam sposób

Mężczyzna poznał przyczynę śmierci brata. Dzień później zmarł w ten sam sposób

Stek - zdjęcie ilustracyjne
Stek - zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Unsplash / amirali mirhashemian
Śmierć dwóch braci powinna być przestroga dla wszystkich, którzy zbyt szybko spożywają posiłki. Walijczyk Selwyn Francis zmarł po zadławieniu się kawałkiem mięsa dzień po tym, jak śledczy podali informację, że właśnie w ten sposób, 5 miesięcy temu zmarł jego brat, Gwyn.

Jak informuje brytyjski „The Independent” w czwartek 4 lipca 68-letni Selwyn Francis zakrztusił się kawałkiem mięsa w restauracji w swoim rodzinnym hrabstwie Flintshire w północnej Walii. Do zdarzenia doszło dzień po tym, jak śledztwo w sprawie śmierci jego młodszego brata Gwyna wykazało, że ten zmarł po zadławieniu się kawałkiem steka w pubie.

Młodszy z braci, Gwyn Francis doznał niedotlenienia mózgu z powodu zatrzymania akcji serca po zadławieniu się w Mill Tavern w Flint, 29 stycznia. Sanitariusze zdołali usunąć mały kawałek mięsa z gardła 62-latka i wykonali tracheotomię, ale mężczyzna zmarł w szpitalu kilka dni później.

Jak wynika z ustaleń brytyjskich mediów, również Selwyn 18 miesięcy wcześniej zakrztusił się kawałkiem steku, ale został uratowany przez osobę, która przeprowadziła zabieg Heimlicha. Niestety, 4 lipca nie udało się go uratował i zmarł w tej samej restauracji.

Śledczy rozpoczęli śledztwo w sprawie śmierci starszego brata. W środę 17 lipca asystent koronera Elizabeth Dudley-Jones potwierdziła, że Selwyn prawdopodobną przyczyna śmierci Selwyna, podobnie jak jego młodszego brata, było uszkodzenie mózgu po zatrzymaniu krążenia, do którego doszło po zadławieniu.

Trzeci z braci, Kenneth, stwierdził, że bracia jedli za szybko, bez właściwego żucia pokarmu. „To powinno być ostrzeżenie dla nas wszystkich” – powiedział.

Czytaj także:
Od lat nie płacili podatków. Twierdzą, że to sprzeczne z wolą Boga

Czytaj także

 0