Ziemkiewicz ma przeprosić, za co słono zapłaci. „Sąd postanowił mnie złupić”

Ziemkiewicz ma przeprosić, za co słono zapłaci. „Sąd postanowił mnie złupić”

Rafał Ziemkiewicz
Rafał Ziemkiewicz / Źródło: Newspix.pl / TEDI
„Sąd Apelacyjny w Warszawie właśnie postanowił mnie złupić na rzecz koncernu Ringer Axel Springer” – napisał Rafał Ziemkiewicz na swoim Twitterze. Chodzi o jego wpis z 2016 roku, w którym nazwał Annę Dryjańską „zdeformowaną”, nawiązując do jej słów o „zmuszaniu kobiet do rodzenia zdeformowanych płodów”.

„Właśnie widziałem w TVP Annę Dryjańską. To wyjątkowa czelność, że pyskuje pod domem Jaro, sama jest zdeformowana, a jednak ją mama urodziła” – taki wpis Rafał Ziemkiewicz zamieścił w 2016 roku na swoim Twitterze.

Publicysta w poście opublikowanym na Facebooku tłumaczy, że był to komentarz do telewizyjnej wypowiedzi Anny Dryjańskiej o „zmuszaniu kobiet do rodzenia zdeformowanych płodów”. Dryjańska pozwała Ziemkiewicza za jego słowa. Domagała się publicznych przeprosin i wpłacenia przez niego 100 tys. zł na cel społeczny.

W czerwcu warszawski sąd okręgowy oddalił powództwo i nakazał Dryjańskiej opłacenie adwokata Ziemkiewicza. Jednak sprawą zajął się sąd apelacyjny, który całkowicie zmienił wyrok i nakazał publicyście zamieszczenie przeprosin na stronie głównej Onetu.

„Pani Dryjańska ze wsparciem innych feministek urządziła wówczas przeciwko mnie hucpę »męski szowinista mnie obraził, bo mam nadwagę«. Sąd Okręgowy (co być może ma znaczenie: sądziła kobieta) odrzucił jej roszczenia w całości na pierwszej rozprawie. Dziś Sąd Apelacyjny (tym razem męski) całkowicie zmienił ten wyrok” – pisze Ziemkiewicz na swoim Facebooku.

Dziennikarz jest oburzony takim rozstrzygnięciem. Uważa, że wyrok go upokarza i oznacza wydatek rzędu kilkudziesięciu, jeśli nie stu kilkudziesięciu tysięcy złotych, które będą musiały być wpłacone na konto wydawcy Onetu. Jak twierdzi Ziemkiewicz, portal w żaden sposób nie pojawił się wcześniej w sprawie.

Ten horrendalny wyrok wpisuje się w cały ciąg orzeczeń, jakie w ostatnich miesiącach wydał warszawski Sąd Apelacyjny przeciwko dziennikarzom kojarzonym z obozem rządzącym, będących, w sposób oczywisty dla każdego, kto oceni to bezstronnie, wyrokami politycznymi, mającymi „ukarać” ich za popieranie przeciwnej strony sporu o reformę sądownictwa – napisał Ziemkiewicz. – Nie chcę tego komentować. Pragnę tylko poinformować o tym łamiącym elementarne zasady przyzwoitości wyroku szeroką publiczność i zapowiedzieć ze swej strony dalszą walkę – dodał.

Wyrok skomentowała także Anna Dryjańska na Twitterze. „Wygrałam z Rafałem Ziemkiewiczem”. Ma mnie przeprosić na swój koszt, a także zwrócić koszty procesu w II instancji – napisała dziennikarka. – „Sąd apelacyjny uznał, że jego styl «polemiki» jest niedopuszczalny. Wyrok jest prawomocny” – dodała.

Czytaj także:
Pawłowicz do Bodnara: Jest pan wyjątkowym szkodnikiem. Opozycja zawiadamia prokuraturę

Źródło: WPROST.pl

Czytaj także

 13
  • Zezowaty płaczku, zapłać i nie skowycz, chociaż uwielbiam skowyt PiSundli.
    • BRAWO, wreszcie i prawo i sprawiedliwość po naszej stronie jest, powinno być drogo
      • Może w końcu Ziemkiewicz zacznie myśleć ZANIM coś chlapnie.
        • @ soskowski

          nie dawaj matce wódy ani kierownicy , ochu*ałeś ?
          • a pijna matka za kierownica

            6 tysiecy


            zgnilizna POsbcka