6-latek rosyjskim trollem? „Ludzie, opanujcie się!”

6-latek rosyjskim trollem? „Ludzie, opanujcie się!”

Zniszczony plac zabaw i budynki w Buczy, gdzie odkryto skalę rosyjskich zbrodni
Zniszczony plac zabaw i budynki w Buczy, gdzie odkryto skalę rosyjskich zbrodni Źródło: Newspix.pl / ZUMA
„Tato, niedługo nie będzie dla polskich dzieci miejsc w przedszkolu, bo wszystkie zajmą Ukraińcy” – powiedział pewien mieszkający w Warszawie sześciolatek swojemu ojcu. Ten złapał się za głowę i zrozumiał, jak bardzo przedszkolni koledzy syna są w domach programowani na antyukraińską, ksenofobiczną modłę. Jego syn akurat nie był, przynajmniej nie w domu.

Przecież nie ma takiej możliwości, by sześcioletnie dziecko – ciekawe świata i ludzi – samo wpadło na to, że ktoś wygryzie je z przedszkola i tym kimś będzie właśnie mały Ukrainiec, który niedawno uciekł z kraju owładniętego wojną. A skoro samo nie wpadło, to kto podsunął mu gotowy tekst wyjęty z podręcznika dla rosyjskich trolli? Mama? Tata? A może to był ksiądz?

Artykuł został opublikowany w 14/2022 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.