Pijany dzik, łoś biegnący zygzakiem. Dlaczego zwierzęta ciągnie do alkoholu?

Pijany dzik, łoś biegnący zygzakiem. Dlaczego zwierzęta ciągnie do alkoholu?

Dzik
Dzik Źródło: Shutterstock
Co jakiś czas w mediach pojawia się informacja o pijanym dziku lub łosiu. Leśnik Dariusz Dziektarz wyjaśnia, co sprawia, że zwierzęta bywają pod wpływem alkoholu.

Dariusz Dziektarz, leśnik i autor audycji przyrodniczych na Kanale Zero w swoich mediach społecznościowych w przystępny sposób wyjaśnił ciągoty zwierząt do alkoholu.

Przywołał historię dzika Chrumka, który kilka lat temu, w ośrodku rehabilitacji zwierząt niedaleko Piotrkowa Trybunalskiego, zwierzak po bójce sforsował ogrodzenie, uciekł, upił się i pijany zasnął za stodołą.

twitter

Nie tylko Chrumek

Co ciekawe, to nie jedyny przypadek dziczych ekscesów alkoholowych. Jak pisze leśnik, „jeszcze wcześniej, w Krzesku, miała miejsce podobna sytuacja. Stado dzików włamało się do gorzelni. Zwabił je zapach słodu ziemniaczanego wykorzystywanego przy produkcji alkoholu. Na miejscu prawdopodobnie się upiły i powpadały do zakładowych zbiorników” – czytamy we wpisie opublikowanym na platformie X.com (dawniej Twitter).

Przyrodnik zaznaczył, że przypadki upojenia zwierząt zdarzają się często jesienią, gdy pod jabłonie czy grusze, do sfermentowanych owoców ciągną nie tylko dziki, ale też jelenie, niedźwiedzie lub łosie. Przypomnieć należy historię przedstawicieli tego ostatniego gatunku, który najadłszy się dużej ilości sfermentowanych jabłek, utknął na drzewie. Niedługo później inny pijany łoś na przedmieściach Sztokholmu zygzakiem ścigał kobietę.

Upaja się też wiele owadów. „Natrętne jesienią osy mogą być po prostu lekko... podpite! Nawet trzmielom i pszczołom zdarza się wstawić sfermentowanym nektarem kwiatów, przez co nie są wpuszczane do gniazda, póki nie przetrzeźwieją” – opisywał Dariusz Dziektarz.

Doprecyzował, że strażniczki ula od razu wyczuwają alkohol i odmawiają wstępu nawet, jeśli muszą użyć siły.

Skąd te zwierzęce do alkoholu ciągoty?

Jak tłumaczy leśnik, to prawdopodobnie przez wysoką kaloryczność dziki, jelenie i inne leśne zwierzęta lgną do wysokoprocentowych posiłków.

„Alkohol hamuje wzrost potencjalnie szkodliwych mikroorganizmów i raczej nie jest celem samym w sobie” – wyjaśnił przyrodnik.

Czytaj też:
Nadleśnictwo pyta: „Słyszeliście kiedyś szczekanie sarny”? Ale uwagę internautów przykuło coś innego
Czytaj też:
Słonie nadają sobie imiona. Przełomowe wyniki badań

twitter
Opracowała:
Źródło: X