Ucieczka pod łóżko i podwinięty ogon? Twoje zwierzę wysyła ważny sygnał

Ucieczka pod łóżko i podwinięty ogon? Twoje zwierzę wysyła ważny sygnał

Pies pod kocem
Pies pod kocem Źródło: Shutterstock / Arisani
Czasem to tylko ziewnięcie. Innym razem ciche drżenie ciała albo nagła ucieczka pod łóżko. Stres u psa lub kota rzadko rzuca się w oczy, a jego skutki mogą być znacznie poważniejsze, niż się wydaje.

Zwierzęta domowe odczuwają stres podobnie jak ludzie. Różnica polega na tym, że nie potrafią powiedzieć, co je niepokoi. Gdy ich sygnały są ignorowane, napięcie może utrzymywać się tygodniami lub miesiącami, wpływając negatywnie na ich zdrowie.

Długotrwały stres podnosi poziom kortyzolu, przyspiesza pracę serca i może osłabiać odporność pupili. U niektórych zwierząt prowadzi też do utraty wagi lub nagłego przybierania kilogramów, co zwiększa ryzyko zachorowania na poważne choroby.

Jak podkreśla profesor Audra Jones z Texas A&M College of Veterinary Medicine & Biomedical Sciences, szybkie zauważenie objawów stresu, zlokalizowanie ich i odpowiednia reakcja opiekuna są kluczowe dla zdrowia i dobrego samopoczucia pupila.

Najczęstsze przyczyny stresu u psów i kotów

W codziennym życiu zwierzęta domowe stykają się z wieloma sytuacjami, które mogą wywoływać u nich napięcie. To, co dla ludzi jest rutyną, dla psa czy kota bywa źródłem silnego stresu.

Do najczęstszych stresorów należą wizyty u lekarza weterynarii, podróże samochodem, przeprowadzki oraz pojawienie się nowego zwierzęcia w domu. – Zwierzęta domowe mogą kojarzyć wizyty u weterynarza ze stresem związanym z bólem związanym z zastrzykami lub zabiegami, a nawet z zapachami innych zwierząt znajdujących się w tym samym pomieszczeniu – wyjaśniła Jones.

Równie problematyczne bywają podróże. – Chociaż niektórym zwierzętom jazda samochodem sprawia przyjemność, inne mogą reagować paraliżującym stresem. Może to być związane z chorobą lokomocyjną, negatywnymi doświadczeniami z przeszłości oraz nieznanymi widokami i dźwiękami – dodała.

Wspomniane zmiany w otoczeniu także zaburzają poczucie bezpieczeństwa pupili. Specjalistka wyjaśniła, że koty i psy są z natury terytorialne i lubią przebywać w miejscach, które są im znane.

Subtelne sygnały stresu, których nie wolno ignorować

Rozpoznanie stresu na wczesnym etapie jest niezwykle istotne. Pierwsze objawy bywają niepozorne i niewidoczne na pierwszy rzut oka – należą do nich na przykład ziewanie, oblizywanie nosa lub pyszczka — lecz z czasem mogą przerodzić się w poważniejsze reakcje. Mogą wystąpić u nich drżenie, podwijanie ogona czy kulenie się. W skrajnych przypadkach pojawiają się reakcje fizjologiczne.

– Zwierzęta domowe mogą również oddawać kał lub mocz pod wpływem silnego stresu – dodała profesor Jones. – Zestresowane zwierzęta zazwyczaj nie będą chciały jeść smakołyków ani pić wody, dopóki sytuacja stresowa nie minie i nie poczują się komfortowo – wyjaśniła.

U psów stres często objawia się intensywnym dyszeniem i mlaskaniem, natomiast u kotów może prowadzić do panicznego szukania kryjówki.

Jak skutecznie pomóc zestresowanemu pupilowi?

Rola opiekuna jest kluczowa. Spokojna postawa, ograniczenie hałasu oraz stworzenie bezpiecznego środowiska mogą znacząco obniżyć poziom napięcia u zwierzęcia.

Skuteczne są również techniki pozytywnego wzmocnienia oraz stopniowe oswajanie z trudnymi sytuacjami. Przykładem są tak zwane „radosne wizyty” u lekarza weterynarii, podczas których zwierzę odwiedza gabinet wyłącznie po to, by otrzymać smakołyki i zbudować pozytywne skojarzenia.

W przypadku przewlekłego stresu lekarz weterynarii może zaproponować farmakoterapię. – Jeśli wiesz, że Twój pupil stresuje się jazdą samochodem lub wizytą u weterynarza, zapytaj lekarza weterynarii o przepisanie leku przeciwlękowego – powiedziała Jones. Dodała, że leki są dobierane indywidualnie do każdego pacjenta. W szczególnie trudnych przypadkach warto je rozważyć, bowiem mogą sprawić, że stresujące doświadczenia będą o wiele łatwiej znośne dla domowych pupili.

Szczególnej uwagi wymagają koty, bowiem zasadniczo gorzej znoszą sytuacje stresowe niż inne zwierzęta. Jeśli widzimy, że nasz mruczek należy do tych bardziej znerwicowanych, warto przed podróżą czy wizytą u lekarza weterynarii kilka dni wcześniej wyjąć z szafy transporter – tak, by kot mógł się oswoić z jego widokiem i zapachem.

Warto też zastosować uspokajające feromony, na przykład aplikując je na ręcznik, który potem włożymy do transportera. Dzięki temu kociak powinien obronną łapką wyjść ze stresującej dla niego sytuacji.

Czytaj też:
Mróz nie odpuszcza. MSWiA reaguje na dramat zwierząt
Czytaj też:
Gehenna zwierząt. Radny ujawnia, co dzieje się w schronisku

Opracowała:
Źródło: Newsweek