Sześcioletnia dziewczynka jest jedyną osobą ze swojej rodziny, która przeżyła niedzielną katastrofę kolejową w południowej Hiszpanii. W zderzeniu dwóch pociągów zginęły 42 osoby, w tym jej rodzice, brat oraz kuzyn.
Dziecko wracało z Madrytu, gdzie wraz z bliskimi oglądało musical „Król Lew” i odwiedziło stadion Santiago Bernabéu. Rodzina była w drodze powrotnej do Aljaraque, położonego nad Atlantykiem. Przypomnijmy, że do tragedii doszło w pobliżu miejscowości Adamuz w prowincji Kordoba, w regionie Andaluzja.
Znaleziona przy torach. Dziecko cudem uszło z życiem
Dziewczynka została odnaleziona, gdy szła samotnie wzdłuż torów kolejowych krótko po katastrofie. Odniosła jedynie niegroźny uraz głowy. Jak przekazały służby, po udzieleniu pierwszej pomocy trafiła pod opiekę funkcjonariusza policji, a następnie została przewieziona do babci mieszkającej w Kordobie.
O śmierci rodziny dziewczynki poinformował José Carlos Hernández Cansino, burmistrz pobliskiej Punta Umbría. Dodał również, że ocalenie dziewczynki było „cudem”.
Dramaty innych rodzin. Ciężarna na intensywnej terapii, zaginiony pies
Wraz z postępem akcji ratunkowej na jaw wychodziły kolejne wstrząsające historie pasażerów. Alberto García powiedział w rozmowie z telewizją Antena 3, że jego córka, będąca w piątym miesiącu ciąży, trafiła na oddział intensywnej terapii z ciężkimi obrażeniami. Lekarze podłączyli do respiratora i nieustannie monitorują pracę serca nienarodzonego dziecka.
Dziennik El País opisał także dramat dwóch sióstr. Jedną z nich strażacy wydobyli nieprzytomną z wraku wagonu po tym, jak pasażerowie wybili szyby, próbując wydostać się z pociągu. Jej siostra Ana odniosła lżejsze obrażenia. Wciąż nie odnaleziono ich psa, Boro.
Ana powiedziała w rozmowie z El Mundo: „Jeśli nie mogę nic dla niej zrobić, mam przynajmniej nadzieję, że uda mi się znaleźć Boro”.
Żałoba narodowa. Trwa śledztwo w sprawie przyczyn wypadku
W poniedziałek w Hiszpanii rozpoczęła się trzydniowa żałoba narodowa. Według wstępnych ustaleń, pociąg jadący z Malagi do Madrytu wykoleił się w rejonie Adamuz, wjechał na sąsiedni tor i zderzył się czołowo z pociągiem jadącym z Madrytu do Huelvy.
Przyczyny katastrofy badają obecnie hiszpańskie służby.
Czytaj też:
Najgorsza katastrofa kolejowa w Hiszpanii od ponad dekady. 39 osób nie żyjeCzytaj też:
Eksperci nie mają złudzeń. Te miejsca w pociągu są najbezpieczniejsze
