Skromny ksiądz zwyciężył w konkursie, podziękował parafianom. „Bez was byłbym nikim”

Skromny ksiądz zwyciężył w konkursie, podziękował parafianom. „Bez was byłbym nikim”

Duchowny, zdjęcie ilustracyjne
Duchowny, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock
Skromny ksiądz proboszcz – mieszkaniec Ziemi Świętokrzyskiej – zwycięzcą w plebiscycie. Parafianie pękają z dumy.

Ks. Grzegorz Kaliszewski zwyciężył w ogólnokrajowym konkursie. Wierni przekonują, że zarządca parafii w Złotej Pińczowskiej jak mało kto zasłużył na to wyróżnienie, bowiem cały czas walczy, by wypełnić daną im obietnicę.

– Na pierwszych ogłoszeniach parafialnych przyrzekłem, że zrobię wszystko, aby Kościół [Św. Urszuli Ledóchowskiej – przyp. red.] został w końcu konsekrowany [czyli poświęcony przez biskupa] – przyznał w rozmowie z dziennikiem „Echo Dnia”.

Na słowach nie poprzestał.

„Nie spocznę”

Polska Press Grupa i jej regionalne redakcje zorganizowała ogólnopolski konkurs. Jaki cel przyświeca Plebiscytowi Mistrzowie Agro? Chodzi o docenienie najlepszych rolników i gospodarstw, a także osób, których działania na rzecz lokalnych społeczności wiejskich zasługują na wyróżnienie.

Ks. proboszcz Kaliszewski zwyciężył w kategorii Lider społeczności. Tytuł zawdzięcza setkom osób z całej Polski (w tym czytelnikom „ED”), które na niego zagłosowały.

Jego historia w niewielkiej miejscowości na Ziemi Świętokrzyskiej zaczęła się około trzy lata temu. Przełożeni z diecezji kieleckiej zdecydowali wtedy o powierzeniu mu pod opiekę parafii. Przyznał, że już na starcie został przyjęty przez ludzi życzliwie.

I wnet zabrał się do pracy. Dziennik przypomina, że świątynia w Złotej wzniesiona została parę dekad temu, a jej budowa wciąż nie została ukończona. – Kiedy tu przyszedłem, żarówki wisiały na kablach. Nie było odwodnienia, od spodu wchodziła już wilgoć. Otoczenie też pozostawiało wiele do życzenia, tak samo jak wiele innych rzeczy – wymieniał ks. Kaliszewski.

Pierwsze niezbędne prace pod konsekrację ruszyły we wrześniu 2022 roku. Zaczęło się od malowania, a niebawem, we wnętrzu, zawisnąć mają obrazy przedstawiające kolejne stacje drogi krzyżowej. W planach duchowny ma też m.in. kącik dla dzieci czy zakup wiatrołapu (by parafianom było cieplej podczas mszy). – Nie spocznę, dopóki kościół nie będzie gotowy – zapowiedział w czwartek (29 stycznia).

Podziękował parafianom. „Proboszcz byłby niczym bez swoich wiernych”

Duchowny postanowił do harmonogramu miesiąca wpisać też na stałe nabożeństwo do św. Urszuli Ledóchowskiej. Starał się też sprowadzić do świątyni jej relikwie – i dopiął swego. Gdy dowiedzieli się o tym wierni z okolic, zaczęli masowo zjeżdżać się do Złotej.

Proboszcz zwrócił się z podziękowaniami do parafian – za to, że pomogli mu wygrać w plebiscycie PPG, a także – że dzięki wiejskiej społeczności „odnalazł poczucie wspólnoty”. – Bo proboszcz byłby niczym bez swoich wiernych. Jestem tutaj szczęśliwy – zapewnił.

Czytaj też:
Biskupi ogłosili specjalną akcję wśród wiernych. „Pilna potrzeba”
Czytaj też:
Była zakonnica oskarżyła biskupa. Rzecznik archidiecezji krakowskiej reaguje

Źródło: „Echo Dnia”