O zdarzeniu napisała redakcja kwartalnika „Surfer”. Ludzie rzadko kiedy mają okazję zobaczyć z bliską tę rybę głębinową – nie mówiąc już o sytuacji, gdy długość ciała wstęgora królewskiego (Regalecus glesne) ma ok. 30 stóp (ponad dziewięć metrów).
Gdy ryba zagłady zostanie wyrzucona z wody na brzeg, zawsze wywołuje istną sensację. To jedna z najdłuższych znanych człowiekowi kostnoszkieletowych – zwykle jej długość ciała nie przekracza ośmiu metrów, a maksymalna, potwierdzona dotychczas długość to 11 m (pojawiają się też niepotwierdzone oficjalnie doniesienia o aż 17-metrowych gigantach).
Ryba zagłady (to potoczna nazwa – niektórzy wiążą ją niesłusznie m.in.z trzęsieniami ziemi, co według naukowców jest pseudonauką) może ważyć spokojnie ponad 200 kilogramów (rekord wynosi 272 kg). To głębinowe stworzenie spotkać można w wielu oceanach – m.in. w Atlantyku, Pacyfiku i Indyjskim. Żyje głównie w otwartej toni – na głębokościach od 20 do 1000 m (często 20-200 m).
„Niemal niespotykane” zdarzenie w Meksyku
Okaz, który odkryty został na plaży w Baja w Meksyku wprawił w osłupienie lokalsów. Co jednak ciekawe, pojawił się on w towarzystwie jeszcze jednego okazu z tego samego gatunku.
Znaleziska dokonały dwie kobiety. „Jedna z sióstr szybko wskoczyła do wody, aby pomóc, aby zepchnąć rybę z powrotem w głębszą wodę we współpracy z innymi ludźmi na plaży” – ustaliła redakcja „Surfera”.
Źródło zwróciło uwagę, że sytuacja przybrała nagle nieoczekiwany obrót. „Gdy młode kobiety tylko skończyły pomagać pierwszej rybie, zauważyły kolejnego wstęgora na brzegu. Widok nawet jednej z nich jest niezwykle rzadki. A dwóch w tym samym miejscu? To niemal niespotykane” – podkreśla autor tekstu opublikowanego w dniu 4 marca (w środę).
Dalszy los tych konkretnych R. glesne nie jest znany.
Czytaj też:
Rybacy pobili niesamowity rekord. Tyle ważyła gigantyczna płaszczkaCzytaj też:
Polacy odkryli wodne monstrum. Sensacyjne znalezisko w sercu Gór Świętokrzyskich
