„Najprzystojniejszy ksiądz na świecie” zrzucił sutannę. Podał powód

„Najprzystojniejszy ksiądz na świecie” zrzucił sutannę. Podał powód

Ksiądz, zdjęcie ilustracyjne
Ksiądz, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock
W 2018 roku przyjął święcenia, ale sześć lat później uznał, że z kapłaństwem mu nie po drodze. W sieci szerokim echem odbiła się informacja o zrzuceniu sutanny przez „najprzystojniejszego księdza na świecie”.

Alberto Ravagnani – influencer z Mediolanu – jeszcze do niedawna był katolickim księdzem. Na Instagramie śledziło go ponad 300 tysięcy użytkowników platformy (swoje konto postanowił już usunąć), a media i internauci okrzyknęli go „najprzystojniejszym księdzem” we Włoszech, a nawet na świecie.

Duchowny na początku tego roku – w styczniu – ogłosił nieoczekiwanie, że kończy z kapłaństwem. Przyznał, że głównym powodem dlaczego postanowił zrzucić sutannę, są trudności w wytrwaniu w celibacie.

Ravagnani'ego w internecie śledziły tłumy młodych kobiet. Szerokim echem w mediach społecznościowych odbijały się jego zdjęcia z siłowni, gdzie eksponował umięśnione ciało – co było dość zaskakujące jak na funkcję, którą pełnił w społeczeństwie. Swego czasu reklamował nawet suplementy kulturystyczne, co nie spodobało się jego przełożonym. Jako kapłan nie bał się korzystać też ze zdobyczy technologii – chwalił się m.in., że przy pisaniu treści niedzielnych kazań korzysta ze sztucznej inteligencji (modeli językowych takich jak ChatGPT).

Dlaczego postanowił ostatecznie skończyć z kapłaństwem? Na pytanie to odpowiedział szczegółowo w książce pt. „Wybór”.

„Zmagałem się z masturbacją, czułem się bardzo winny”

„Chciałem zostać księdzem, ale po czasie okazało się, że nie mogę żyć w celibacie. (...) Początkowo byłem przekonany, że to dla mnie dobre, ale w pewnym momencie zdałem sobie sprawę, że uniemożliwia mi to pełne przeżywanie mojego człowieczeństwa. W końcu zrozumiałem, że nie mogę dalej trzymać się tych zasad” – podkreślił.

Przyznał, że toczył duchowe walki z potrzebami seksualnymi. „Zmagałem się z masturbacją i pamiętam, że czułem się z tego powodu bardzo winny. Przystępowałem do sakramentu pokuty, a kiedy pierwszy raz się wyspowiadałem, ksiądz w ogóle się tym nie przejął” – ujawnił z bólem były ksiądz.

Po zrzuceniu sutanny i wydaniu książki poinformował, że spłynęła na niego internetowa fala hejtu (nienawiści). Przyznał, że było to dla niego niezrozumiałe i bolesne.

Czytaj też:
Tych grzechów „zwykły” kapłan nie może odpuścić. Ksiądz ostrzegł wiernych
Czytaj też:
Katolicki biskup chce ominąć celibat. Czy Watykan przymknie oko?

Źródło: The Catholic Herald/Styl FM