Alberto Ravagnani – influencer z Mediolanu – jeszcze do niedawna był katolickim księdzem. Na Instagramie śledziło go ponad 300 tysięcy użytkowników platformy (swoje konto postanowił już usunąć), a media i internauci okrzyknęli go „najprzystojniejszym księdzem” we Włoszech, a nawet na świecie.
Duchowny na początku tego roku – w styczniu – ogłosił nieoczekiwanie, że kończy z kapłaństwem. Przyznał, że głównym powodem dlaczego postanowił zrzucić sutannę, są trudności w wytrwaniu w celibacie.
Ravagnani'ego w internecie śledziły tłumy młodych kobiet. Szerokim echem w mediach społecznościowych odbijały się jego zdjęcia z siłowni, gdzie eksponował umięśnione ciało – co było dość zaskakujące jak na funkcję, którą pełnił w społeczeństwie. Swego czasu reklamował nawet suplementy kulturystyczne, co nie spodobało się jego przełożonym. Jako kapłan nie bał się korzystać też ze zdobyczy technologii – chwalił się m.in., że przy pisaniu treści niedzielnych kazań korzysta ze sztucznej inteligencji (modeli językowych takich jak ChatGPT).
Dlaczego postanowił ostatecznie skończyć z kapłaństwem? Na pytanie to odpowiedział szczegółowo w książce pt. „Wybór”.
„Zmagałem się z masturbacją, czułem się bardzo winny”
„Chciałem zostać księdzem, ale po czasie okazało się, że nie mogę żyć w celibacie. (...) Początkowo byłem przekonany, że to dla mnie dobre, ale w pewnym momencie zdałem sobie sprawę, że uniemożliwia mi to pełne przeżywanie mojego człowieczeństwa. W końcu zrozumiałem, że nie mogę dalej trzymać się tych zasad” – podkreślił.
Przyznał, że toczył duchowe walki z potrzebami seksualnymi. „Zmagałem się z masturbacją i pamiętam, że czułem się z tego powodu bardzo winny. Przystępowałem do sakramentu pokuty, a kiedy pierwszy raz się wyspowiadałem, ksiądz w ogóle się tym nie przejął” – ujawnił z bólem były ksiądz.
Po zrzuceniu sutanny i wydaniu książki poinformował, że spłynęła na niego internetowa fala hejtu (nienawiści). Przyznał, że było to dla niego niezrozumiałe i bolesne.
Czytaj też:
Tych grzechów „zwykły” kapłan nie może odpuścić. Ksiądz ostrzegł wiernychCzytaj też:
Katolicki biskup chce ominąć celibat. Czy Watykan przymknie oko?
