Lokalne media społecznościowe obiegła informacja o rzekomych imigrantach, którzy – według mieszkańców podwarszawskiej gminy Nadarzyn – mieli zorganizować sobie koczowisko w okolicy lasu w Wolicy, tuż przy Centrum Handlowym Ptak. Opisywali porozkładane duże torby, porozwieszane na gałęziach drzew plandeki.
„Wolica przy CH Ptak, ulica Wolna. Na skraju lasu koczowisko imigrantów rozpalających tam ognisko, policja poinformowana, wójt Dariusz Zwoliński też się pewnie dowie z FB, więc jak już wszyscy będą świadomi, to mieszkańcy Wolicy oczekują pilnie interwencji służb zanim coś się wydarzy” – czytamy w treści postu, który zaniepokoił okolicznych mieszkańców.
„Prawda mniej sensacyjna”
Wspomniany post wywołał poruszenie nie tylko wśród nich – do sprawy po czterech godzinach od publikacji wpisu odniósł się Dariusz Zwoliński, wójt gminy Nadarzyn. „Z jednej strony można powiedzieć: przejaw obywatelskiej troski i czujności, z drugiej wysoce nieprzemyślany wpis, który niepotrzebnie może budzić niepokój społeczny oraz rozpalać emocje, co zresztą pokazały liczne komentarze pod postem. Prawda jest zdecydowanie mniej sensacyjna” – pisał w odpowiedzi na zarzuty Zwoliński.
Jak się okazało, koczowisko zostało stworzone na prywatnej działce przez Polaka, który znalazł się w kryzysie, w ostatnim czasie stracił bowiem pracę. „Pan ma problemy, ale i pieniądze z ostatniej wypłaty” – zaznaczył wójt gminy Nadarzyn.
Mężczyzna otrzymał pomoc
Dariusz Zwoliński dodał, że w sprawie mężczyzny interweniował Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Nadarzynie. Pracownicy ośrodka przekazali mu adresy noclegowni, nakarmili i powiadomili Ośrodek Pomocy Społecznej w miejscowości, w której Polak jest zameldowany.
„Tak więc moi drodzy. Gmina Nadarzyn nie przeżywa najazdu nielegalnych czy legalnych emigrantów. Nie powstają u nas slumsy tworzone przez «obcych». Służby działają, monitorują i udzielają pomocy potrzebującym. Można spać spokojnie albo do woli pisać w internecie, co tylko przyjdzie nam do głowy. Miłego dnia” – zakończył wójt gminy Nadarzyn.
Czytaj też:
Co dzieje się na granicy z Białorusią? Sytuacja drastycznie się zmieniłaCzytaj też:
Straż Graniczna masowo kontroluje i odsyła cudzoziemców
