Gdy dźwięk staje się kolorem. Fenomen, który wciąż zaskakuje

Gdy dźwięk staje się kolorem. Fenomen, który wciąż zaskakuje

Dodano: 
Oko, zdjęcie ilustracyjne
Oko, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock
Dla jednych to abstrakcja, dla innych codzienność. Są ludzie, którzy naprawdę słyszą kolory i smakują słowa. Jakie wytłumaczenie ma na to nauka?

Czy można widzieć muzykę albo czuć smak wypowiadanych słów? Okazuje się, że tak – to prawdziwe zjawisko neurologiczne. Jak to możliwe? Odpowiedzią jest synestezja. Polega ona na tym, że bodziec odbierany jednym zmysłem automatycznie uruchamia wrażenia charakterystyczne dla innego. Dźwięk może przybrać kolor, litera mieć swoją barwę, a słowo – konkretny smak.

Zjawisko to dotyczy niewielkiej części populacji. Szacuje się, że doświadcza go od 1 do 4 procent ludzi. Synestezja brzmi nieprawdopodobnie, ale badacze podkreślają, że nie jest to zaburzenie, tylko szczególny sposób przetwarzania bodźców przez mózg.

Nie tylko kolory liter. Różne oblicza synestezji

Najczęściej spotykaną formą jest tak zwana synestezja grafem-kolor. W jej przypadku litery i liczby mają przypisane konkretne, niezmienne barwy. To jednak tylko jeden z wariantów, bowiem u niektórych osób dźwięki wywołują obrazy – kolorowe linie, kształty czy ruchome formy. Inni z kolei odczuwają smaki podczas słuchania słów, co określa się jako synestezję leksykalno-smakową.

Badaczka z Macquarie University, profesor Anina Rich zwraca uwagę, że kolor jest najczęstszym skojarzeniem – ale nie jedynym. Synestetycy często opisują swoje doświadczenia jako widzenie dynamicznych struktur, a nie statycznych barw.

Co ciekawe, synestezja była opisywana już w XIX wieku przez Francisa Galtona. Współczesne zainteresowanie rozwinęło się między innymi dzięki neurologowi Richardowi Cytowicowi, autorowi książki „The Man Who Tasted Shapes”.

Inspiracją do jego badań była nietypowa sytuacja podczas kolacji. Jeden z uczestników stwierdził, że jedzenie „miało za mało punktów”. W praktyce oznaczało to, że jego mózg łączył smak z wrażeniami wizualnymi, takimi jak kształt czy ostrość.

Co dzieje się w mózgu synestetyków?

Naukowcy wciąż nie mają jednej, ostatecznej odpowiedzi na pytanie, skąd bierze się synestezja. Istnieją jednak dwie główne koncepcje – pierwsza z nich zakłada, że mózgi synestetyków mają więcej połączeń między obszarami odpowiedzialnymi za różne zmysły. Może to być efekt niepełnego „przycinania” neuronów w trakcie rozwoju.

Druga teoria mówi o tym, że struktura mózgu nie różni się znacząco od przeciętnej, ale niektóre ścieżki neuronalne są aktywowane nieco silniej. W efekcie bodźce łatwiej „przenikają” między zmysłami.

Co ciekawe, pewne elementy tego mechanizmu mogą być obecne u wszystkich ludzi. Nawet osoby bez synestezji intuicyjnie łączą wysokie dźwięki z jasnymi kolorami. U synestetyków te powiązania są po prostu intensywniejsze i trafiają do świadomego doświadczenia.

Czy da się „widzieć” muzykę? Okazuje się, że tak

O swoich doświadczeniach związanych z synestezją opowiadają także znane postaci ze świata kultury. Billie Eilish oraz Lady Gaga przyznają, że „widzą” muzykę jako kolory czy obrazy.

Badania wskazują na to, że synestezja może częściej występować wśród artystów, ale nie oznacza to automatycznie większego talentu. Dla jednych może być wsparciem w tworzeniu swoich dzieł, a dla innych – wręcz utrudnieniem.

Z zewnątrz synestezja może wydawać się czymś niezwykłym, ale dla osób, które jej doświadczają, jest po prostu codziennością. Niektórzy twierdzą, że pomaga im w nauce czy zapamiętywaniu, inni wskazują z kolei na trudności – na przykład w matematyce, gdzie „kolory się nie mnożą”.

Jak twierdzi profesor Anina Rich, dla większości synestetyków to naturalny sposób odbierania świata. Ma jednak pewną zaletę – niewątpliwie poszerza spektrum przeżywanych doświadczeń.

Czytaj też:
Za krótki i za długi sen może szkodzić mózgowi. Naukowcy wskazali bezpieczną granicę
Czytaj też:
Antarktyda pęka od środka. Naukowcy odkryli ukrytą przyczynę

Opracowała:
Źródło: well.pl