Młodzieniec udzielił wywiadu „Wiadomościom Wędkarskim”. Przyznał, że wędkarstwo jest jego pasją, którą pielęgnuje „od najmłodszych lat”. „Zaczynałem od metody spławikowej, później zainteresowałem się method feederem [technika gruntowa, polegająca na łowieniu z użyciem specjalnego podajnika – red.], aż w końcu, pięć lat temu, odkryłem łowienie karpi, które dziś – w wieku 18 lat – jest moją największą wędkarską miłością” – podkreślił Sławenta.
Młody pasjonat pobił niedawno swój życiowy rekord. Ile ważył Cyprinus carpio, który chwycił za haczyk jego wędki?
18-latek złowił gigantycznego karpia. Opowiedział o szczegółach swojej wyprawy
Sławenta wybrał się z kolegami nad komercyjne łowisko „Uroczysko karpiowe” (zbiornik wodny na Śląsku, w miejscowości Ligota). „Trzydniową zasiadkę udało nam zorganizować w drugiej połowie października. Ta pora roku to trudny okres dla ryb i dla wędkarzy. Mimo dużego rybostanu i obecności okazałych ryb, ich aktywność była bardzo niewielka. Łowisko nie jest zbyt zróżnicowane pod względem głębokości i konfiguracji dna, co utrudniało wybór odpowiedniego miejsca do położenia zestawów” – wskazał.
Z relacji 18-latka wynika, że przez wiele godzin nic się nie działo – aż w końcu wielka ryba chwyciła za haczyk, a wędka zaczęła tańczyć. „Około godziny czwartej nad ranem na jednej z moich wędek w końcu odezwał się sygnalizator. (...) Po długim i emocjonującym holu moim oczom ukazała się prawdziwa perełka. Dopiero gdy ryba znalazła się w podbieraku, zacząłem zdawać sobie sprawę z jej rozmiaru. Jednak pełną skalę tego sukcesu zobaczyłem dopiero po umieszczeniu karpia w kołysce i zważeniu” – podkreślił. Jak się okazało, okaz ważył 24,1 kg.
Młodzieniec przyznał, że to jego życiowy rekord. „W tym momencie dotarło do mnie, że właśnie pobiłem swój rekord życiowy. Tej zasiadki nie zapomnę nigdy” – zapewnił.
Czytaj też:
Wędkarz złowił bassa, który dławił się... innym bassem. Jest nagranieCzytaj też:
Wędkarz złowił giganta. By ustanowić rekord, musiał go wypuścić
