Toksyczny owad znów w polskich lasach. Leśnicy ostrzegają

Toksyczny owad znów w polskich lasach. Leśnicy ostrzegają

Korowódka dębówka
Korowódka dębówka Źródło: Shutterstock / Natalia van D
Wyglądają niepozornie i nie rzucają się w oczy. Leśnicy ostrzegają, że niebezpieczny owad znów pojawił się w polskich lasach.

Lasy Państwowe ostrzegają przed korowódką dębówką – owadem, który może być groźny zarówno dla ludzi, jak i zwierząt. Choć dorosły motyl nie stanowi zagrożenia, problemem są jego larwy, czyli gąsienice.

Korowódka dębówka (Thaumetopoea processionea) występuje głównie na dębach, ale można ją spotkać również na innych drzewach liściastych, między innymi bukach, brzozach czy wierzbach. Owady żyją w dużych koloniach i przemieszczają się charakterystycznie jedna za drugą, tworząc długie „korowody” na pniach drzew.

Leśnicy zwracają uwagę, że w ostatnich latach owad pojawia się coraz częściej, szczególnie w cieplejszych rejonach Polski.

Największe zagrożenie kryje się we włoskach gąsienic

Najgroźniejsze nie są same gąsienice, lecz pokrywające je mikroskopijne włoski zawierające toksyczną substancję. Każda larwa ma ich dziesiątki tysięcy – problem polega na tym, że mogą być przenoszone przez wiatr nawet na większe odległości.

Kontakt z nimi może wywołać między innymi silnie swędzącą wysypkę, zaczerwienienie i podrażnienie skóry, obrzęki, podrażnienie oczu i błon śluzowych, kaszel oraz duszności.

W skrajnych przypadkach może dojść nawet do groźnej reakcji anafilaktycznej wymagającej pilnej pomocy medycznej. Co gorsza, owada nie trzeba nawet dotykać – toksyczne włoski mogą dostać się do dróg oddechowych wraz z powietrzem.

Nawet 100 tysięcy gąsienic na jednym drzewie

Korowódki żyją w ogromnych skupiskach. Na pojedynczym drzewie może znajdować się nawet około 100 tysięcy osobników. Gąsienice żerują głównie nocą, a ich charakterystyczne „procesje” są jednym z najbardziej rozpoznawalnych znaków obecności tego gatunku.

Lasy Państwowe przypominają, że po kontakcie z włoskami korowódki należy działać szybko. Zaleca się zdjąć ubranie i wyprać je w wysokiej temperaturze, usunąć włoski ze skóry, na przykład przy pomocy taśmy klejącej, dokładnie przemyć skórę wodą i unikać pocierania, a w przypadku nasilonych objawów skontaktować się z lekarzem.

Niebezpieczeństwo dotyczy również zwierząt domowych. Psy i koty po kontakcie z toksycznymi włoskami mogą mieć problemy z jedzeniem, nadmiernie się ślinić i wymagać natychmiastowej pomocy lekarza weterynarii.

Czytaj też:
Posypałam bukszpan tym proszkiem z kuchni. Gąsienice ćmy bukszpanowej zniknęły po dobie
Czytaj też:
Ostatni moment na oprysk drzew owocowych. Ten zabieg zatrzyma robaki, zanim zniszczą plony

Źródło: Lasy Państwowe