Łatwogang zaangażował się w kolejną akcję charytatywną. I przestrzegł internautów

Łatwogang zaangażował się w kolejną akcję charytatywną. I przestrzegł internautów

Piotr „Łatwogang” Hancke
Piotr „Łatwogang” Hancke Źródło: Instagram / Łatwogang
Łatwogang miał zrobić sobie przerwę, ale najwyraźniej potrzeba pomagania innym jest silniejsza. Hancke zaangażował się w kolejną akcję charytatywną. Podczas jednego z najnowszych filmów zwrócił się też do internautów z ostrzeżeniem.

W trakcie głośnej na całą Polskę transmisji na żywo (o której pisał nawet zagraniczne media) Łatwogang zebrał ponad 280 mln PLN na na rzecz Cancer Fighters, która to organizacja wspiera dzieci chore na różne postacie nowotworów. Następnie ruszył na rowerze z Zakopanego do Gdańska, co także można było śledzić live. Tym razem prosił o wpłaty pieniędzy na pomoc dwóm chłopcom chorym na dystrofię mięśniową Duchenne’a. Na konto wpłynęło kolejnych kilkanaście milionów złotych.

Niedawno Piotr Hancke ogłosił, że potrzebuje „małej przerwy”, by podomykać różne sprawy, projekty i psychicznie odetchnąć. Nie minęło dużo czasu, by Łatwogang ponownie zaangażował się w kolejną akcję charytatywną.

Łatwogang miał udać się na zasłużony urlop. Zrobił wyjątek z okazji Dnia Dziecka

Najpopularniejszy obecnie w Polsce youtuber razem z Adrianem „Medusą” Salomonem 1 czerwca (w poniedziałek) pojawił się na oddziale, który wspiera Fundacja Herosi.

Podczas wizyty w Klinice Onkologii i Chirurgii Onkologicznej Dzieci i Młodzieży w Warszawie streamerzy rozmawiali z małymi pacjentami, a także dawali im prezenty z okazji Dnia Dziecka. Najzabawniejszym momentem był ten, gdy Medusa i Łatwogang zaczęli obierać ziemniaki z podopiecznymi organizacji.

W trakcie całego wydarzenia udało się zebrać kilkadziesiąt tysięcy złotych na rzecz chorych.

Piotr Hancke zaalarmował. „Oszuści!”

W międzyczasie, na Instagramie, Hancke opublikował też materiał wideo, w którym ostrzegł swoich obserwatorów.

Okazało się, że oszuści założyli w sieci e-sklep, który oferował m.in. ubrania. Sęk w tym, że tiktoker nie ma z nim nic wspólnego.

„Uwaga oszuści! Nie posiadam żadnego sklepu z odzieżą i wszystkie tego typu strony to złodzieje. Proszę, uważajcie na to” – zwrócił się do społeczności internetowej Łatwogang.

Czytaj też:
Łatwogang zwrócił się do Nawrockiego. Tak odpowiedział mu Pałac
Czytaj też:
Łatwogang osiągnął główny cel i wyznaczył kolejny. „Zróbmy to w tydzień”

Źródło: WP / Onet / Instagram