Wędkarz z Polski – mieszkaniec Słupska – złowił drapieżną rybę słodkowodną z rodziny Esocidae. W celu schwytania okazu o trofealnych rozmiarów wybrał się nad w maju nad brzeg jeziora Trzebuń.
O szczegółach opowiedział redakcji miesięcznika „Wiadomości Wędkarskie”.
Tyle mierzył gigantyczny szczupak. Wędkarz złowił ten sam okaz dwukrotnie
Miłaszewski łowił po zmroku. Razem z towarzyszem najpierw badał do przy użyciu echosondy (urządzenie do lokalizowania obiektów pod powierzchnią wody za pomocą fal dźwiękowych), a następnie oczekiwał na szczupakowatą z ręką w dłoni.
Wtem poczuł „elektryzujące pstryknięcie”. „Od razu poczułem, że po drugiej stronie jest potężny, żywy ciężar. Walka z takim klocem w ciemnościach była niezwykle zawzięta – ryba wykorzystywała swoją masę oraz głębokość wody, robiąc gwałtowne odjazdy. Nocny hol dostarczył mi podwójnej dawki adrenaliny, bo przeciwnika zobaczyłem dopiero w ostatniej fazie, gdy ukazał się w wąskim polu światła latarki czołowej” – zrelacjonował ekspert (cytata za „WW”).
W końcu E. lucius znalazł się w podbieraku. „Miara wskazała niesamowite 115 cm” – ujawnił.
To jednak nie koniec – pod koniec listopada wędkarz ponownie udał się nad brzeg tego samego zbiornika wodnego, lecz tym razem sam. Historia niemal powtórzyła się – najpierw odczyt z echosondy, a następnie „potężne pstryknięcie”. – Emocjonujący hol w ciemnościach i w podbieraku znów zameldował się ogromny, mierzący 115 cm szczupak!„ – przekazał Miłaszewski.
Wielka ryba chwyciła za haczyk. Jest nagroda za trofealnych rozmiarów szczupaka
Według pasjonata była to ta sama ryba. – Po unikalnym układzie kropek na pysku poznałem, że to dokładnie ten sam gigant! – wskazał.
Komisja Rekordowych Połowów zdecydowała o przyznaniu wędkarzowi nagrody specjalnej – otrzymał kołowrotek do wędki i żyłkę. Znalazł się też w Galerii Łowców.
Czytaj też:
Ryba większa od telewizora wprawiła wędkę w taniec. Padł nowy rekord
Czytaj też:
Wędkarz złowił giganta, jest nowy rekord. Ryba ważyła tyle, ile dorosły człowiek
