Timothy Hicks – mieszkaniec Post Falls – wyciągnął na brzeg potężnego szczupaka pospolitego (Esox lucius). Ryba zapewne długo pływała w jeziorze Pend Oreille, nim osiągnęła tak imponującą długość.
Ile mierzyła? Szczegóły podał portal Idaho Statesman.
Wędkarz był o włos od zapisania się na kartach historii! Nie zadbał o formalności
Departament Rybołówstwa i Łowiectwa Idaho w tym przypadku nie potwierdził, by Hicks ustanowił rekord w znanej kategorii Złów i Wypuść – wbrew doniesieniom niektórych mediów. Mimo to jego wyczyn szerokim echem odbił się w lokalnym światku wędkarskim.
Ryba miała bowiem 49,75 cala (czyli ok. 126,4 centymetra).
Nad zbiornik wodny udał się w pierwszej połowie czerwca tego roku. Po złowieniu i zmierzeniu mieszkaniec Post Falls zwrócił szczupakowi wolność. Wpuścił go z powrotem do jeziora, czyli nie dopełnił formalnych warunków – niezbędnych do ogłoszenia nowego rekordu. Wielka szkoda!
Czarna lista. Niektórzy udają, że nie istnieje
Przy okazji tego rekordu warto wspomnieć o pewnej kontrowersyjnej liście. Opisuje ona wyczyny wędkarskie sprzed lat (a nawet dekad), których nikt nie jest w stanie przebić. Oto przykłady:
Czytaj też:
Złowił wielkiego suma, ledwo zmieścił się w obiektywie. Ile ważyła ryba? Czytaj też:
Wędkarz złowił gigantyczną rybę, padł nowy rekord. Nawet siłacz miałby problem ją unieść
