Sikora trzeci w Trondheim

Sikora trzeci w Trondheim

Tomasz Sikora (Dynamit Chorzów) zajął w norweskim Trondheim trzecie miejsce w biegu na dochodzenie 12,5 km biathlonowego Pucharu Świata. Zwyciężył lider PŚ Norweg Ole Einar Bjoerndalen, a drugi był Austriak Simon Eder. Zawodnikowi z Wodzisławia Śląskiego do drugiej lokaty zabrakło 0,2 s.
Polski biathlonista, który po raz 21. w karierze, a szósty w tym sezonie stanął na podium PŚ, umocnił się na drugiej pozycji w klasyfikacji generalnej cyklu i traci do prowadzącego Bjoerndalena 36 pkt.

Podopieczny trenera Romana Bondaruka spisał się znakomicie, tym bardziej, że rywalizację rozpoczął dopiero z 13. miejsca, które zajął w czwartkowym sprincie. Jego strata na starcie do prowadzącego Niemca Michaela Greisa wynosiła 1.06 min.

Na finiszu Sikora, Eder i Greis stoczyli pasjonującą walkę o drugie miejsce. Najwięcej sił zachował Austriak, którego przewaga nad czwartym na mecie Niemcem wyniosła zaledwie 0,7 s.

Bjoerndalen, który odniósł 88. zwycięstwo w zawodach zaliczanych do punktacji PŚ w sportach zimowych (87 w biathlonie i jedno w biegach narciarskich), wyprzedził tę trójkę o 25 s.

Po dwóch strzelaniach prowadził z ponad półminutową przewagą nad Bjoerndalenem Greis. Dopiero przy trzecim sprawdzianie celności Niemiec popełnił dwa błędy i co prawda nadal był na czele, ale miał już tylko sekundę przewagi nad Norwegiem Emilem Hegle Svendsenem i 16 s nad Bjoerndalenem.

W tym czasie Sikora mylił się po jednym razie na drugim oraz trzecim strzelaniu i utrzymywał się na miejscu pod koniec czołowej dziesiątki.

Jednocześnie zupełnie pogubił się trzeci w klasyfikacji Pucharu Świata, srebrny medalista MŚ 2009 w tej konkurencji (w południowokoreańskim Pyeongchang triumfował Bjoerndalen) Rosjanin Maksim Czudow, który jeszcze po pierwszym strzelaniu biegł tuż za plecami Greisa. Potem w sumie cztery razy spudłował i ostatecznie zajął 24. miejsce.

Podczas czwartej wizyty na strzelnicy nerwy zjadły Greisa - dwa pudła i Svendsena - trzy. Pozostali zawodnicy w czołówce z tego skorzystali, a najbardziej bezbłędni w ostatniej próbie Bjoerndalen, Eder i Sikora. Polski biathlonista na końcowej rundzie odrobił do Austriaka osiem sekund, ale zmęczony nie był już w stanie odeprzeć jego ataku na mecie.

Rówieśnik Sikory, 35-letni Bjoerndalen jest najbardziej utytułowanym biathlonistą wszech czasów. Ma w dorobku m.in. pięć złotych medali olimpijskich (cztery z nich zdobył w Salt Lake City), 14 tytułów (33 medale) mistrza świata oraz pięć razy sięgał po Kryształową Kulę.

pap, keb

Pitbul: Krzysztof Kononowicz europosłem? Sprawdź! 

 

Czytaj także

 0