Internet a zdrowie

Internet a zdrowie

Obecnie większość przedsięwzięć internetowych w branży zdrowia upada. Z najnowszego raportu The Boston Consulting Group wynika, że dzieje się tak dlatego, iż są one oparte na modelu handlu elektronicznego, który nie uwzględnia faktu, że lekarze i pacjenci korzystający z Internetu nie zachowują się jak typowi internauci.
Najnowszy raport The Boston Consulting Group (BCG), firmy konsultingowej zajmującej się ogólnym doradztwem w dziedzinie zarządzania, zatytułowany „Pacjenci i lekarze a Internet: mity, rzeczywistość i wnioski”, oparty został na badaniach ankietowych przeprowadzonych wśród ponad 1000 pacjentów oraz 250 lekarzy w Szwecji i w Niemczech. Opisuje sposób postrzegania i wykorzystania Internetu przez pacjentów i lekarzy.
Mimo, że Internet prawdopodobnie stanie się potężnym narzędziem zmian w dziedzinie ochrony zdrowia, obecnie większość przedsięwzięć internetowych na tym rynku upada. Autorzy raportu uważają, że dzieje się tak dlatego, iż są one oparte na modelu handlu elektronicznego, który nie uwzględnia faktu, że lekarze i pacjenci korzystający z Internetu nie zachowują się jak typowi internauci.
Pacjenci zwykle szukają wąsko wyspecjalizowanych serwisów, w których mogą znaleźć informacje na temat własnego stanu zdrowia lub choroby, a do porad internetowych podchodzą z rezerwą. Największe zaufanie mają do uczelni i stowarzyszeń medycznych, natomiast sceptycznie traktują komercyjne portale lub usługi, za którymi stoją firmy farmaceutyczne lub ubezpieczeniowe. Uważają też, że informacje ogólne powinny być w Internecie podawane bezpłatnie, chociaż gotowi są zapłacić za dokładniejsze informacje dotyczące ich chorób oraz wskazujące najlepsze sposoby leczenia. Ogromne znaczenie ma dla nich poufność i bezpieczeństwo danych o ich zdrowiu.
Lekarze wykazują duże zainteresowanie Internetem jako źródłem specjalistycznych informacji. Chcieliby także mieć możliwość wirtualnych konsultacji z wybitnymi specjalistami. Doceniają pomoc Internetu w zwiększaniu efektywności ich pracy. Obawiają się jednak wysokich kosztów usług i ochrony danych oraz tego, że trzeba będzie poświęcić więcej czasu na współdziałanie z pacjentami, co zmniejszy ich już i tak kurczące się przychody. Oczekują też, że firmy świadczące elektroniczne usługi zdrowotne wprowadzą usługi, które stanowić będą rzeczywistą pomoc dla lekarza również w godzinach przyjęć pacjentów. Europejskie serwisy internetowe dla lekarzy oferują niemal wyłącznie usługi po godzinach ich pracy.
Raport przewiduje, że Internet wywrze znaczny wpływ na relacje między pacjentem i lekarzem oraz gruntownie zmieni europejskie systemy ochrony zdrowia. Dostęp do specjalistycznych informacji w Internecie zwiększy wpływ wielu pacjentów na postawienie diagnozy i przebieg leczenia. Pacjenci będą też w Internecie poszukiwać rankingów i opinii ułatwiających wybór najlepszego lekarza czy szpitala. Pacjent stanie się aktywnym uczestnikiem procesu leczenia.
Na tak zmienionym rynku szanse na sukces będą miały firmy oferujące:
  • Usługi dla pacjentów, szczególnie dostęp do wyspecjalizowanych baz danych, zawierających informacje np. o konkretnych jednostkach chorobowych, za które będą oni skłonni zapłacić;
  • Usługi dla lekarzy, np. przynoszące oszczędności zaopatrzenie w środki medyczne, dostarczanie specjalistycznych informacji i umożliwianie konsultacji medycznych, itp.;
  • Usługi dla firm np. farmaceutycznych w zwiększeniu sprzedaży ich produktów czy ubezpieczeniowych w zmniejszaniu kosztów leczenia oraz w usprawnianiu obiegu informacji administracyjnych i medycznych pomiędzy wieloma podmiotami na tym rynku.

  • [em]

    Czytaj także

     0