Marsz Nadziei i Życia w Krakowie. "Wsparcie to najcenniejszy prezent"

Marsz Nadziei i Życia w Krakowie. "Wsparcie to najcenniejszy prezent"

Przez Kraków przeszedł IV "Marsz Nadziei i Życia", zorganizowany przez Fundację Urszuli Smok "Podaruj Życie". Celem akcji jest nagłośnienie idei dawstwa szpiku kostnego oraz przybliżenie mieszkańcom sytuacji osób chorych onkologicznie.
W korowodzie z zielonymi balonikami szli w takt jazzowego big-bandu m.in. kuglarze, szczudlarze, wojewoda Stanisław Kracik i wiceprezydent Krakowa Elżbieta Lęcznarowicz. Marsz zakończył się pod oknem papieskim akcją "Uwolnić marzenia", tj. wypuszczeniem w górę zielonych balonów z listami osób chorych na nowotwory.

Wcześniej w krakowskim magistracie aktorzy Martyna Kliszewska, Jan Peszek oraz Jakub Przebindowski przeczytali listy napisane przez chorych oraz - po raz pierwszy - listy ze słowami dodającymi otuchy napisane przez osoby zdrowe. - Chcemy przybliżyć społeczeństwu sytuację chorych onkologicznie. Często bywa tak, że osoba zdrowa dowiadując się o chorobie kogoś bliskiego nie wie, jak się zachować, jest zagubiona i przerażona. Chcemy im uzmysłowić, że wsparcie takiej osoby, dodawanie jej otuchy to jest najcenniejszy prezent, jaki można ofiarować - powiedziała Urszula Smok. Jak podkreśliła, radosna oprawa marszu ma pokazać, że można oswoić lęk, że w świecie chorych jest również miejsce na radość, na codzienność.

Założycielka Fundacji "Podaruj Życie", Urszula Smok, chorowała na białaczkę i przeszła pomyślnie przeszczep szpiku kostnego. Celem działalności Fundacji jest niesienie pomocy chorym na nowotwory krwi, osobom po przeszczepie szpiku, popularyzowanie idei dawstwa szpiku oraz prowadzenie jedynego w Polsce południowej Rejestru Dawców Szpiku. Fundacja działa od 9 lat i obejmuje pomoc osobom chorym z całego kraju.

Jak poinformowała Fundacja, w ubiegłym roku w Polsce blisko 3,5 tys. osób zapadło na białaczkę. Około 70 proc. chorych nie posiada dawcy wśród najbliższej rodziny. Zachodzi wówczas konieczność poszukiwania odpowiedniej osoby w bankach i rejestrach dawców niespokrewnionych. W Polsce zarejestrowanych jest ponad 140 tys. potencjalnych dawców szpiku. W Niemczech jest ich 4 mln. Dawcą honorowym zostaje się dopiero w momencie, gdy dochodzi do przeszczepienia szpiku kostnego na potrzeby osoby chorej.

zew, PAP

Czytaj także

 0