Co zrobić w przypadku spotkania z dzikiem? Przeczytać urzędniczą ulotkę

Co zrobić w przypadku spotkania z dzikiem? Przeczytać urzędniczą ulotkę

Dziki coraz częściej pojawiają się na obrzeżach Bielska-Białej. Skargi napływają od mieszkańców dzielnic sąsiadujących z górskimi lasami – Straconki, Kamienicy i Wapienicy. Bielski magistrat przygotował ulotkę, jak się zachować w przypadku spotkania ze zwierzęciem.

Świadkowie informowali straż miejską o dzikach w granicach miasta. W Straconce mieszkańcy widzieli lochę z młodymi. W Kamienicy dziki przeorały znajdujące się tam ogródki. Zwierzęta pojawiają się także w  okolicach terenów zielonych na peryferiach miasta. Urzędnicy z wydziału ochrony środowiska bielskiego magistratu przygotowali specjalną ulotkę z 14 zasadami, których przestrzeganie powinno w znaczący sposób zminimalizować niebezpieczeństwo w przypadku spotkania dzikich zwierząt.

W przypadku spotkania z dzikiem, człowiek, jeśli nie został przez niego zauważony, nie powinien wykonywać gwałtownych ruchów, lecz spokojnie się oddalić. Jeśli dzik nas dostrzeże najlepszym wyjściem jest stanąć w bezruchu. Ucieczka może sprowokować zwierzę do ataku, a  biegnie on z prędkością nawet 10 metrów na sekundę. Mieszkańcy i turyści powinni pamiętać, że zaniepokojona locha z młodymi jest bardzo agresywna. Warchlaków nie wolno dotykać, zaczepiać, łapać, ani tym bardziej atakować. Urzędnicy przestrzegli, że zaskoczony dzik może się przestraszyć i zaatakować.

Dzików nie wolno szczuć psami oraz dokarmiać. Urzędnicy przypomnieli, że zwierzęta pojawiają się w mieście szukając pożywienia. Jeśli je  znajdują, wówczas do takiej sytuacji się przyzwyczają. „Należy zadbać, aby opadłe liście, skoszona trawa, owoce, resztki pożywienia, obierki oraz inne odpady organiczne i komunalne były kompostowane wyłącznie w  zamkniętych ogrodach" – podali urzędnicy. Szczególną ostrożność należy zachować w lasach i na szlakach turystycznych, a także w miejscach, w których dziki niedługo wcześniej zryły teren. Po zmroku należy unikać zarośli i łąk. Lepiej nie chodzić „na skróty”. W miarę możliwości należy korzystać z dróg, po których jeżdżą samochody. Urzędnicy podkreślili, że nawet jeśli dzik wydaje się być oswojony, to wciąż pozostaje niebezpiecznym zwierzęciem. Nie wolno więc do niego podchodzić.

Mieszkańcy powinni informować policję, jeśli napotkają w lesie quady, czy motocykle crossowe. Płoszą one zwierzynę, która wówczas może być groźna. Dzik jest jedynym wolno żyjącym w Europie gatunkiem świniowatych. Jest przodkiem świni domowej. Zwierzę jest wszystkożerne. Samiec może osiągnąć wagę nawet 200 kg.

ja, PAP

Czytaj także

 11
  • JANUSZ 5627   IP
    Codziennie chodze lub jade rowerem do pracy przez las, zdarzylo mi sie juzkilka razy trafic na dzik a ostatnio na JEDNEGO który albo został odrzucony albo odłaczył sie od stada, jesli spotkacie sie z dzikiem to pamiętajcie, dziki maja dosc SŁABY WZROK, głownie kieruja sie WĘCHEM, jesli już wycofujemy sie przed dzikiem to pamietajcie NIGDY NIE ODWRACAĆ SIĘ DO NIEGO PLECAMI, wycofywac si eale przodem do niego, lub faktycznie stanąc w bezruchu, uskakiwanie dzikowi sprzed ryja uważam za zbyt ryzykowne, niemniej jest to skuteczne rozwiązanie, ale jesli rzecz ma miejsce w lesie to proponowalbym skrycie sie za drzewem, dzik nie zdola go ominąc przy pełnej prędkości. Ale zaznaczam, NIE JESTEM EKSPERTEM od dzików.
    • diaboliq   IP
      Dziś miałem okazje z żoną i synem spotkać dzika..Jesteśmy na urlopie w Jastarni i już pierwszego dnia w dzień za naszym kampingiem tzn za płotem łaził odyniec i locha.Ale dziś byliśmy na zachodzie słońca i z plaży do naszego kampingu trzeba przejść przez ok 500 m lasu.Miałem ze sobą bardzo dobrą latarke z funkcją strobo i jak sie okazało to ona nam pomogła.Gdy weszliśmy do lasu to juz po 50 metrach usłyszeliśmy szelest łamiących gałęzi i coś co sie zbliżało...Zanim zdązyłem zauważyć że to dzik to żona wraz z synem zwiali w te pędy spowrotem na plaże a ja zostałem sam z latarką w ręku.. Dzik stanoł w odległości ok 7 metrów odemnie i patrzył na mnie jak by mnie bardzo nie lubił:/ Świeciłem mu latarką w oczy na maxa ale pomogło dopiero przełączenie na tryb strobo...Dzik wyraźnie zirytowany tym mruganiem mu po oczach warknoł,zrobił zwrot i uciekł:) Zaznacze że miałem pełne portki i byłem gotów do ucieczki ale udało się i wyszedłem na bohatera w oczach rodzinki i już kilku kibiców którzy wracali za nami.
      • Włóczykij   IP
        Ucieczka przed dzikiem jest bezcelowa! Jeżeli już znajdziecie się w sytuacji w której przestraszony dzik zacznie szarżować w waszym kierunku to najlepiej zachować zimną krew i odskoczyć o krok w bok gdy będzie już blisko. Dziki nie należą do zwrotnych zwierząt, a również rzadko kiedy zdarza się aby dzik zrobił nawrót i ponowił atak. Oczywiście można też wskoczyć na drzewo, ale na to najczęściej może nie być czasu.
        Ogólnie podstawą jest, aby nie podchodzić do loch z małymi. Małe warchlaki są piękne, ale nie warto ryzykować. Locha gdy wyczuwa zagrożenie dla potomstwa robi się na prawdę wściekła, a uwierzcie mi to są bardzo silne i szybkie zwierzęta. Dorosły osobnik potrafi wyrzucić postawnego mężczyznę w powietrze, a gdy trafi szablami (kłami) w tętnice to może zakończyć się to tragicznie.
        Tak więc jeżeli spotkacie w lesie dzika po prostu powoli zejdźcie mu z drogi, nie wykonujcie gwałtownych ruchów, bo nawet ucieczka może sprowokować atak. Zatrzymajcie się i powoli oddalcie się w przeciwnym kierunku.
        To tyle z mojej strony.
        Pozdrawiam.