Polscy turyści utknęli w Wenezueli. Konieczna była interwencja ambasady

Polscy turyści utknęli w Wenezueli. Konieczna była interwencja ambasady

Polscy turyści utknęli w Wenezueli. Konieczna była interwencja ambasady (fot.sxc.hu)
Turyści z Polski, którzy odwiedzili Wenezuelę utknęli w tym kraju ze względu na złe warunki pogodowe na europejskich lotniskach. Operator odwołanego lotu, którym mieli wracać Polacy, Lufthansa zaproponował przesunięcie terminu powrotu o dwa tygodnie z 12 na 24 marca - informuje Kontakt 24.
Jak powiedziała jedna z turystek początkowo na lotnisku nikt nie był w stanie udzielić żadnych informacji na temat lotu. Po 5 godzinach oczekiwania pojawiła się informacja, że samolot nie wystartuje z powodu złych warunków pogodowych w Europie. Przewoźnik wynajął dla pasażerów motel i jak wyjaśnili Polacy opłacił na pewno kolejne dni pobyty.

Informację o odwołaniu lotu potwierdziły także linie lotnicze Lufthansa. "Z powodu intensywnych opadów śniegu we Frankfurcie, lotnisko zostało tymczasowo zamknięte. Zła pogoda spowodowała, że także inne linie lotnicze musiały odwołać swoje loty, co oznacza, że  przebukowanie biletów lub wylot z innego lotniska w Ameryce jest także ograniczony" - poinformował Klaus Gorny z biura prasowego Lufthansy.

Po interwencji biura podróży wcześniejsze terminy wylotu wyznaczono na 15, 17 i 19 marca. W sprawę zaangażowana została także polska ambasada, ponieważ wyznaczono kolejny termin na powrót, jednak już na lotnisku okazał się, że nie ma miejsca w samolocie dla Polaków. Ostatecznie grupa wraca o 18.37 czasu lokalnego do Bogoty, stamtąd do Frankfurtu i następnie do Warszawy.

Kontakt24.tvn.pl, ml

Czytaj także

 0