Ukradł alkohol i... wpadł do rowu. Grozi mu 10 lat więzienia

Ukradł alkohol i... wpadł do rowu. Grozi mu 10 lat więzienia

Mężczyzna ukradł alkohol wart 60 tys. złotych (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Dolnośląska policja zatrzymała 29-letniego mieszkańca Mazowsza, który ukradł alkohol wart 60 tys. zł. Mężczyzna ukradł alkohol na parkingu, wykorzystując fakt, że kierowca tira przewożącego cenny ładunek spał. Złodziej wpadł, bo jadąc z łupem... wpadł do rowu.
W samochodzie dostawczym prowadzonym przez 29-latka policja znalazła tysiąc butelek markowego alkoholu i 100 litrów piwa, które kilka godzin wcześniej zostały skradzione z tira. Policjanci samochód ze skradzionym ładunkiem znaleźli w... rowie - kierowca tłumaczył im, że samochód zsunął się do rowu w czasie manewru cofania. Kiedy funkcjonariusze postanowili sprawdzić co przewozi 29-latek odkryli, że w samochodzie znajduje się skradziony alkohol.

Za włamanie i kradzież 29-latkowi grozi do 10 lat więzienia. Na razie mężczyzna trafił na 3 miesiące do aresztu.

arb, TVN24

Czytaj także

 0