Zabił staruszkę na drodze pod wpływem kokainy? Areszt zbyt surowy

Zabił staruszkę na drodze pod wpływem kokainy? Areszt zbyt surowy

Zabił staruszkę na drodze pod wpływem kokainy? Areszt zbyt surowy (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Jak informuje TVP Info, Dariusz K., podejrzany o śmiertelne potrącenie kobiety na warszawskim Ursynowie, prawdopodobnie pod wpływem kokainy, za pośrednictwem swojego obrońcy wniósł do sądu zażalenie na umieszczenie w areszcie. Adwokat twierdzi, że taki środek zapobiegawczy jest po prostu "zbyt surowy".
– Zażalenie na aresztowanie Dariusza K. wpłynęło już do sądu, który będzie rozpatrywał tę sprawę. Wciąż czekamy na ekspertyzę toksykologiczną, która ma wykazać, czy Dariusz K. był pod wpływem środków odurzających – powiedział tvp.info prok. Paweł Wierzchołowski, szef Prokuratury Rejonowej Warszawa Mokotów.

Z ustaleń portalu tvp.info wynika, że w ostatnich dniach do prokuratury zgłosił się świadek wypadku z 13 lipca, który tuż po zdarzeniu był w zbyt dużym szoku, aby opowiedzieć co widział. Osoba ta zeznała, że widziała jak starsza kobieta wchodzi na przejście dla pieszych na zielonym świetle, gdy nagle uderzyło w nią szybko jadące BMW. Licznik samochodu, którym kierował Dariusz K., zatrzymał się na 85 km/godz. Oznacza to, że muzyk, przekroczył on dozwoloną prędkość co najmniej o 35 km/godz.

Muzyk twierdził, że niczego nie pamięta, odmówił odpowiedzi na pytania i podkreślił, że nie będzie składał wyjaśnień.

TVP Info

Czytaj także

 8
  • teoretyk IP
    Przecież on ją rozjechal na przejściu dla pieszych, ale syf, przeinaczanie faktuffff
    • edek60 IP
      Dawno,dawno temu,adwokat to był człowiek godny zaufania,teraz ten zawód zszedł na psy (pieski-przepraszam) dla kasy godzą się na każdą podłość .
      • vvvvv IP
        Dostanie jeszcze wysokie odszkodowanie ,zobaczycie. Polska to kraj upadły.
        • Juliusz z Danii IP
          Pewnie go zwolnia...takie jest kalekie polskie prawo...
          • Polkot IP
            Po pierwsze nie staruszkę, tylko starszą osobę w wieku produkcyjnym (jakby nie było), po drugie nie zabił, tylko potrącił ze skutkiem śmiertelnym, po trzecie nie na drodze tylko na przejściu dla pieszych - co nie zmienia faktu iż bezsprzecznie winny śmierci pieszego na pasach. Jeśli go stać to niech wpłaci milion złotych kaucji i może oczekiwać do sprawy w domu, a gdyby uchylał się od odpowiedzialności, kaucja powinna zostać przekazana rodzinie zmarłej, jako zadośćuczynienie - niezależnie od tego że byłby wtedy ścigany z urzędu.

            Czytaj także