Korki w Warszawie? Ratusz: To wina przyzwyczajeń kierowców

Korki w Warszawie? Ratusz: To wina przyzwyczajeń kierowców

Dodano:   /  Zmieniono: 6
(fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
W okolicach ulicy Targowej w Warszawie kierowcy utknęli dziś w ogromnym korku. Pojawiły się głosy, że winą jest krzyżowanie się buspasa z pasem dla pozostałych samochodów, jednak stołeczny ratusz tłumaczy, że to wina złych przyzwyczajeń kierowców.
- Nie zgadzam się, że krzyżowanie się pasów jest błędnym rozwiązaniem i wpływa na utrudnienia. Wynika to z tego, że buspas łączy się teraz z trambuspasem, który znajduje się dalej w al. Solidarności - zaczął Bartosz Milczarczyk, rzecznik ratusza. Jego zdaniem korki to efekt samochodów zaparkowanych na buspasie. - Kierowcy przez trzy lata zostawiali tam auta, bo przed otwarciem ulicy Targowej służył jako parking. Teraz ten pas jest normalnym buspasem i kierowcy autobusów muszą omijać zaparkowane auta, wjeżdżając na pas dla kierowców - dodał.

Rzecznik zaznaczył, że póki co samochody nie będą odholowywane chyba, że sytuacja będzie się powtarzać. Ponadto, zwrócił uwagę, że podczas gdy kierowcy stali w korku na ulicy Solidarności, ulica Wileńska była pusta. Podczas prac związanych z budową metra była ona ulicą ślepą, jednakże teraz jest już przejezdna. Kierowcy przyzwyczajeni jednak do jeżdżenia w związku z pracami budowlanymi ulicą Solidarności, omijali ulicę Wileńską. Milczarczyk nie wykluczył jednak, że sygnalizacja świetlna w tym miejscu zostanie poddana analizie pod kątem usprawnienia ruchu drogowego.

TVN Warszawa
+
 6

Czytaj także