Srebro dla Sikory

Srebro dla Sikory

6,3 s zabrakło Tomaszowi Sikorze (Dynamit Chorzów) do złotego medalu w biathlonowym biegu ze startu wspólnego na 15 km. To pierwszy medal olimpijski dla Polski w biathlonie i drugi podczas zimowej olimpiady w Turynie.
Na trasie w San Sicario triumfował Niemiec Michael Greis, a brąz wywalczył Norweg Ole Einar Bjoerndalen. Strata Bjoerndalena, który z olimpiady w Salt Lake City wrócił z czterema złotymi medalami, do Polaka wyniosła równo sześć sekund.

Po pierwszym strzelaniu stawka była wyrównana. Nasz zawodnik znalazł się w kilkunastoosobowej grupie bezbłędnie strzelających zawodników. Pewne różnice zaznaczyły się dopiero po drugiej serii strzałów. Na czoło wysunął się wówczas Bjoerndalen. 20 sekund po nim na trasę wyruszyła grupa zawodników prowadzona przez biathlonistę Dynamitu Chorzów. Także trzecie strzelanie Sikora wykonał wzorowo. Tymczasem poczwórny mistrz olimpijski z Salt Lake City musiał biec karną rundę i wraz z Sikorą utworzyli dwuosobową czołówkę. Prawie pół minuty straty do nich mieli Greis i Fin Paavo Puurunen.

Czwarte, kończące rywalizację, strzelanie walczących ramię w  ramię Norwega i Polaka było prawdziwą wojną nerwów. Bjoerndalen spudłował dwa razy, Sikora nie trafił w czarną tarczę w ostatnim strzale. Skorzystał z tego Niemiec, który odrobił stratę do Sikory i biegł tuż za biathlonistą z Wodzisławia. Greis, który w Turynie wcześniej już dwa razy stawał na  najwyższym stopniu podium (20 km i w sztafecie), zachował więcej sił w końcówce i wyprzedził polskiego zawodnika. Na szczęście Polakowi, który w  dorobku ma m.in. złoty i srebrny medal (oba na 20 km) mistrzostw świata, udało się odeprzeć rozpaczliwy atak Bjoerndalena i utrzymać medalowe drugie miejsce.

Sikora wywalczył drugi medal dla Polski na igrzyskach w Turynie. Pierwszy - brązowy - zdobyła w piątek Justyna Kowalczyk w biegu narciarskim na 30 km techniką dowolną.

pap, em

Czytaj także

 0