Radna przyłapana na kradzieży alkoholu. "Przez zamyślenie"

Dodano:
zakupy, sklep (fot. igorbukhlin/fotolia.pl)
Wiceprzewodnicząca Rady Gminy Skarszewy, która pracowała w komisji do spraw rozwiązywania problemów alkoholowych, zrezygnowała ze swojej funkcji po tym, jak przyłapano ją na kradzieży alkoholu. Kobieta broni się, że był to jedynie "błąd ludzki przez zamyślenie i rozkojarzenie".

Kradzież miała miejsce w supermarkecie w Skarszewach na Pomorzu. Jak przekazała policja, kobieta zabrała alkohol z półki, schowała do torebki i bez płacenia wyszła ze sklepu. Całe zdarzenie zarejestrował sklepowy monitoring, na którym rozpoznano sprawczynię – relacjonował st. asp. Marcin Kunka z policji w Starogardzie Gdańskim.

Funkcjonariuszom szybko udało się ustalić, gdzie mieszka sprawczyni. Gdy przybyli na miejsce, kobieta przyznała się, że wzięła alkohol bez płacenia. Policjanci ukarali ją mandatem w wysokości 500 złotych. Sprawa szybko zyskała rozgłos, gdy wyszło na jaw, że kobieta jest radną w Skarszewie, a co więcej, pracuje w gminnej komisji ds. rozwiązywania problemów alkoholowych.

Wyjaśnienia

Kobieta zrezygnowała z obu sprawowanych przez siebie funkcji, a władze miasta i gminy wystosowały w tej sprawie oświadczenie. "Z żalem i zaskoczeniem przyjęliśmy informacje o zdarzeniu z udziałem wiceprzewodniczącej Rady Miejskiej Skarszew. Przyjęliśmy do wiadomości wyjaśnienia udzielone nam przez radną. Staraliśmy się w wymiarze osobistej refleksji zrozumieć przedstawioną wersją wydarzeń. Jesteśmy pełni szacunku, wobec wszystkich dokonań i dotychczasowej aktywności społecznej radnej. Musimy jednak podkreślić, że takie wydarzenie  z udziałem postaci życia publicznego podlegają szczególnym rygorom i konsekwencjom" – napisały w oświadczeniu władze samorządowe. Do sprawy na Facebooku odniosła się także sama zainteresowana, która napisała, że feralnego dnia była "poruszona pewnymi problemami osobistymi".

"W drodze powrotnej ze szpitala w Gdańsku, robiłam szybkie zakupy w pobliskim markecie, bez skorzystania z koszyka. To, co nie udało mi się uchwycić w rękach, wrzuciłam do torebki i przy kasie zapomniałam ten towar wyjąć. Zapewniam, że zaistniałe nieporozumienie jest wynikiem tylko i wyłącznie zamyślenia i pośpiechu, a zatem czysto ludzkiego błędu, które przecież wszyscy popełniamy".

Źródło: TVN24 Pomorze, Facebook
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...